Tłumy mieszkańców przybyły we wtorek (21 bm.) do Urzędu Gminy w Majdanie Królewskim, by wyrazić opinię w sprawie przyszłej obwodnicy. Ludzi były tak dużo, że w sali nr 106 zabrakło miejsc. Projektanci oraz przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odpowiadali na pytania osób zainteresowanych tematem przez ponad dwie godziny. To pierwsze z wielu planowanych spotkań w tej sprawie.
Przygotowano w sumie dziewięć wariantów przyszłej obwodnicy. Pięć z nich dotyczy samej Nowej Dęby, cztery także Majdanu Królewskiego. Osiem przebiega po zachodniej stronie drogi krajowej nr 9 (Huta Komorowska), a jeden po wschodniej (od poligonu).
Blokada drogi koło kościoła?
Wartość inwestycji bardzo wstępnie szacuje się na ok. 200 mln zł. Obecnie projektanci są na etapie konsultacji społecznych w sprawie opracowania tzw. studium korytarzowego. Celem inwestycji jest przejęcie ruchu tranzytowego na tym odcinku „dziewiątki” i odsunięcie ruchu ciężkiego od obszarów mieszkaniowych. Takie są założenia, a jak to będzie wyglądać w praktyce? Wątpliwości co do potrzeby budowy obwodnicy Majdanu Król. na wtorkowym (21 bm.) spotkaniu wyraził Krzysztof Kosiorowski, mieszkaniec Huty Komorowskiej.
– Pamiętajmy, że cały ruch ciężki z drogi krajowej nr 9 zniknie po oddaniu do użytku drogi ekspresowej S19. Jaki jest więc sens budować tę obwodnicę?
– pytał. – Rozumiem, że w ramach tej inwestycji na drodze wojewódzkiej Baranów Sandomierski – Majdan Królewski ma powstać rondo. Jak sobie wtedy wyobrażacie ruch na Nisko i Stalową Wolę? On zablokuje drogę koło kościoła w Majdanie, gdzie już teraz w poniedziałki jest „masakra”.
Przeciwnicy i zwolennicy
– W Hucie Komorowskiej obwodnica ma przechodzić dosłownie 20 – 30 m od nowych domów. Ludzie sprowadzili się tam z innych miejscowości po to, żeby mieszkać w ciszy. Kilka lat temu nikt tam o żadnej obwodnicy nie słyszał. Co innego w Nowej Dębie, gdzie jest „dziewiątka”, a więc każdy, kto się tam budował, liczył się z tym, że będzie miał hałas. Skoro tej obwodnicy chce Nowa Dęba, to zróbcie ją na jej terenie – apelował pan Krzysztof.
Przeciwko takiej tezie zaprotestowała pani Barbara Szwakop z Majdanu. – Rozumiem pana Kosiorowskiego, który mieszka daleko od drogi krajowej. Ale jak ktoś sąsiaduje z „dziewiątką”, to wie, co to znaczy. Dlatego ja jestem za tą obwodnicą. Trzeba przyjąć taki wariant, który omija Majdan, a jednocześnie nie prowadzi przy domach w Hucie – mówiła.
W podobnym tonie wypowiadał się Waldemar Kamiński, przewodniczący Rady Gminy Majdan Królewski. – My jesteśmy za tą obwodnicą. Chcę, żeby to wybrzmiało. Oczywiście są różne warianty, może się skończyć raz gorzej, raz lepiej. Są też takie koncepcje trasy, które omijają Nową Dębę kosztem naszej gminy, które mi się nie podobają. Dlatego też mówmy o tych opcjach, które są dla nas korzystne
– oświadczył przewodniczący Kamiński.
Hałas i spaliny zamiast ciszy
Pani Renata Wagner-Siwiec wypowiedziała się na temat wariantu, który wychodzi na drogę krajową w Komorowie. – Niedaleko jest wiele nowych domów, także mój. Obok jest działka siostry, która się nie wybuduje, bo przez tę obwodnicę może nie dostać zezwolenia na budowę. Czy w związku z tym ta droga nie mogłaby skręcić wcześniej przed cmentarzem w Komorowie, lasami w kierunku Majdanu? Jest na to miejsce. Ja, budując się tam, nie miałam absolutnie świadomości, że kiedykolwiek powstanie tam jakakolwiek droga – podkreślała.
Pani Maria Szafran niedawno zakupiła dom na granicy gmin Majdan Król. i Nowa Dęba. Jeśli wariant nr 2 stanie się faktem, jej życie może zamienić się w piekło. – Zakupiłam tę nieruchomość, w której rozpoczęłam inwestycję w postaci remontu z myślą o tym, że mamy tam Naturę 2000, będę więc mieszkać w pięknym miejscu obok lasu
– żaliła się.
Projektanci i przedstawiciele GDDKiA spisali te i inne uwagi mieszkańców. Jak zapewniali, sugestie te zostaną uwzględnione w kolejnych pracach nad obwodnicą.
Paweł Galek



2 Responses to "Burza wokół obwodnicy Majdanu Królewskiego"