Burza wokół obwodnicy

– Każdy chce obwodnicy, tylko nie u siebie. Teraz lewa strona walczy z prawą stroną. Nie będziemy brali w tym udziału – mówi starosta Józef Kardyś. Fot. Paweł Galek

Każdy z proponowanych wariantów przyszłej obwodnicy Kolbuszowej wzbudza kontrowersje, bo wiąże z degradacją środowiska, wyburzaniem domów i zamienianiem ciszy spokojnych dotąd osiedli w ciągły huk. Takie obawy mają także mieszkańcy Widełki. Poprosili o pomoc starostę Józefa Kardysia. Ten jednak odmówił.

Ogłoszono dziewięć wariantów przyszłej obwodnicy Kolbuszowej. Pięć z nich dotyczy terenów po wschodniej stronie drogi nr 9. Pozostałe cztery zlokalizowane są na zachodzie od „dziewiątki”. Spółka Promost Consulting, która wygrała przetarg na sporządzenie studium, ma to zrobić za 2 898 029 zł. Za nami pierwsze konsultacje społeczne. Ten etap przedsięwzięcia powinien zakończyć się uzyskaniem decyzji środowiskowej.

Widełka prosi o pomoc

Następnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma zlecić sporządzenie koncepcji obwodnicy z rozległymi badaniami hydrologicznymi i geologicznymi. Potem ruszy budowa. Wstępne założenia są takie, że obwodnica Kolbuszowej powstanie w latach 2026 – 28. Pierwotnie długość obwodnicy Kolbuszowej planowano na ok. 9 km. Jednak jak widzimy w planach, będą to raczej trasy nieco dłuższe. Mieszkańcy Widełki nie zgadzają się na warianty nr 2 i 5. W ich imieniu o wsparcie starostwa poprosił radny powiatowy, Lucjan Wilk.
– Wydaje mi się, że tranzyt z obwodnicy nie powinien kumulować się na głównym skrzyżowaniu w Widełce. Zaproponowane warianty wiążą się z wyburzeniem tam dziewięciu budynków. Dodatkowo jakieś sto metrów od planowanej obwodnicy znajduje się kościół. Droga ta będzie miała negatywny wpływ na mieszkańców, na ich życie. Czy widelanie mogą w tej sytuacji liczyć na wsparcie ze strony pana starosty? – pytał Wilk na ostatniej sesji rady.

„Nie jesteśmy inwestorem”

Starosta Józef Kardyś odmówił, podkreślając, że to nie powiat jest inwestorem, ale GDDKiA. – Firma Promost zaproponowała dziewięć wariantów, ma teraz wybrać cztery. I to z nią proszę się kontaktować. Każdy chce obwodnicy, tylko nie u siebie. Teraz lewa strona walczy z prawą stroną. Nie będziemy brali w tym udziału. Nie będę tu mówił, o czym zakulisowo rozmawiamy, bo chcemy, żeby wszystko jak najlepiej poszło
– oświadczył.
Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się radny powiatowy, Grzegorz Romaniuk. – Obwodnica dotyka naszego powiatu, a każdy z jej wariantów mniej lub bardziej będzie uciążliwy dla mieszkańców. W związku z tym stanowisko „nie, bo nie” pana starosty wydaje mi się nieeleganckie. Służby powiatu powinny zaangażować się w tę sprawę, wypracować jakieś stanowisko i podjąć działania. Ja wiem, że jest to niezręczne, bo ktoś może zarzucić przychylność dla jednej ze stron, ale na pewno nie można być tu biernym – podkreślił.

Paweł Galek

One Response to "Burza wokół obwodnicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.