Burza wokół parku

Fot. Archiwum

Aby lepiej chronić zabytki i kształtować otoczenie tak, by nowoczesność nie psuła wizerunku starych miasta. Wydawałoby się, że taka idea pasuje jak ulał do Przemyśla i jego pięknej Starówki. Okazuje się jednak, że pomysł radnego klubu
Wspólnie dla Przemyśla, Mirosława Majkowskiego, wzbudza wiele kontrowersji. Są obawy, że jeśli na przemyskim
Starym Mieście powstanie Park Kulturowy, to ludziom tu mieszkającym i pracującym będzie jeszcze ciężej niż teraz.

– Powołanie Parku Kulturowego jest swojego rodzaju narzędziem skutecznego uporządkowania krajobrazu miejskiego ze szczególnym uwzględnieniem zabytkowej zabudowy, małej architektury oraz form organizacji życia kulturalnego określonego w granicach parku obszaru. Słowem kluczem jest tutaj skuteczność. Określenie pewnych norm, standardów jest podstawą do uporządkowania chaosu informacyjnego w postaci reklam, szyldów, które dziś realizowane przez każdego na swój sposób stają się nie tyle nośnikiem przyciągającym potencjalnego klienta, ale często wręcz go odstraszającym. Wielość form, bałagan przestrzenny, kolorystyczny zaburza pozytywny odbiór piękna Starówki i razi po prostu swoją tandetą – zauważył radnyMirosław Majkowski. Warto dodać, że idea utworzenia na przemyskiej Starówce Parku Kulturowego pojawiła się około dwóch lat temu i była konsultowana społecznie.
No i pięknie, można by rzec i przyklasnąć radośnie pomysłowi radnego Majkowskiego. jest jednak pewne „ale”. Tuż przed terminem ostatecznego zgłaszania uwag do projektu uchwały o powołaniu Parku Kulturowego Starego Miasta w Przemyślu, czyli przed 5 lutego, Portal Przemyski opublikował materiał, w którym wyrażone zostały poważne wątpliwości. – W myśl proponowanych rozwiązań zlikwidowana zostanie duża ilość miejsc parkingowych. Przewidziano m.in. likwidację parkingu na płycie Rynku, nie będzie też można parkować w okolicy katedry rzymskokatolickiej. W przewidywalnym czasie nie pojawią się żadne nowe parkingi, które mogłyby zrekompensować ubytek miejsc dla zmotoryzowanych – alarmował autor tekstu zatytułowanego ,,Zakazuje się”, ,,nakazuje się”. Park kulturowy w praktyce.” – Z wcześniejszych wypowiedzi radnych zaangażowanych w ideę parku może wynikać, że rozwiązaniem tego problemu będzie drastyczna podwyżka opłat za parkowanie. Ma to wymusić większą rotację samochodów na miejscach postojowych w ścisłym centrum miasta – poinformował Portal Przemyski.

Mieszkańcy Starówki: – Nie jesteśmy wrogami

Trudno się dziwić, że po tych informacjach w Internecie rozpoczęła się zażarta dyskusja o tym, czy powstanie w Przemyślu Parku Kulturowego pomoże miastu i jego mieszkańcom, czy może wręcz przeciwnie. W Przemyślu, szczególnie na Starym Mieście, problem braku miejsc do parkowania jest szczególnie palący. I nie dotyczy to tylko turystów, czy też mieszkańców z innych części miasta, którzy na Starówkę wybierają się do urzędów czy sklepów. Dotyczy on także po prostu tych, którzy na Starym Mieście mieszkają, lub prowadzą tam interesy. W pewnym momencie dyskusja w sieci doszła już do takiego poziomu, że wszyscy wszystkim zaczęli zarzucać złą wolę, niechęć do dialogu i uparte trzymanie się swego bez oglądania się na innych. Anna Grad – Mizgała, szefowa zarządu osiedla Stare Miasto, tak napisała o tym na oficjalnym facebookowym profilu zarządu: – Czy jesteśmy wrogami rozwoju? Czy nie chcemy żeby „było ładnie”? Czy przedsiębiorcy działający w centrum nie chcieliby mieć obrotów takich jak w Krakowie czy Wrocławiu? Oczywiście, że chcemy, żeby Przemyśl się rozwijał, jest wyjątkowym miastem i wszyscy mieszkańcy by na tym skorzystali. Chcemy również „żeby było ładnie” bo każdy człowiek lubi ładne i estetyczne otoczenie. Nie chcemy tylko, aby to „ładnie” było czynione głównie naszym kosztem! Przedsiębiorcy mający swoje sklepy w centrum bardzo boleśnie odczuli skutki ekonomiczne pandemii Covid- -19, a przyszłość wielu jest niepewna – napisała A. Grad-Mizgała. – Nie do zaakceptowania dla nas jest to, iż osoby z władz miasta, którym zgłaszamy nasze obawy, wyśmiewają nas. Uważają, że wiedzą lepiej, co jest dla nas dobre i nie przyjmują żadnych argumentów. Że słyszymy byśmy się wyprowadzili, jak nam źle w centrum, droga wolna. Czy naprawdę tego chcemy, by centrum Przemyśla wyludniło się do końca? By stało się tak martwe jak centrum Krakowa? Starówka w Krakowie jest prawie całkowicie wyludniona z tzw. normalnych mieszkańców. Zostały dekoracje w postaci starych kamienic – dodała.

Nie dla „skansenu”

Tymczasem szefowa klubu KO, Grażyna Stojak, w obliczu rosnącego konfliktu na tle parku zorganizowała spotkanie z mieszkańcami, by na żywo porozmawiać o tym, czego się obawiają. – Na przemyskiej Starówce mieszkają i pracują ludzie i ich komfort jest bardzo ważny – podkreśliła radna, która z pewnością w temacie zabytkowych przestrzeni jest ekspertem, była bowiem Podkarpackim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. – Jeśli ktoś chce obejrzeć sobie skansen, to niech jedzie do Sanoka – zachęcała. – Wszyscy jesteśmy za Parkiem Kulturowym, ale to przedsięwzięcie musi być przeprowadzone tak, by nie utrudniało życia mieszkańcom Starówki i przedsiębiorcom prowadzącym tu swe interesy- wyjaśniała G. Stojak. – W imieniu klubu radnych KO proponuję, by Park Kulturowy był wprowadzany w naszym mieście etapami, a nie od razu całościowo – zauważyła radna. – To pozwoli zaobserwować, z jakimi problemami dla mieszkańców i przedsiębiorców wprowadzenie PK może się wiązać
– podkreśliła. Radni KO chcieliby też powołania stanowiska estety miejskiego w Wydziale Budownictwa i Architektury, który miałby znaczący wpływ na estetykę miasta i egzekwowanie przepisów, poprzez stałą współpracę ze Strażą Miejską oraz zatrudnienia plastyka miejskiego, który miałby obowiązek projektowania reklam lub pomoc w ustaleniu wytycznych do ich projektowania. Zdaniem przemyskich radnych KO, dobrze byłoby także utworzyć Katalog Projektów dla Parku Kulturowego, jako bezpłatną pomoc dla mieszkańców miasta. – Byłyby to wzorcowe rozwiązania, które zaopiniowałyby służby konserwatorskie tak miejskie, jak i wojewódzkie – wyjaśniła G. Stojak.

Majkowski: – Zarzuty są bezzasadne

– Jedną z największych bolączek Starówki jest problem parkowania pojazdów -przyznaje M. Majkowski. – To nie jest wyłącznie problem Przemyśla, gdyż podobne występują w zasadzie we wszystkich miastach Europy ze starą, zabytkową zabudową. Także wiele miast w różny sposób rozwiązało te problemy, chociaż należy podkreślić, że nie ma złotego środka. Chcieliśmy w ramach powołania Parku Kulturowego rozwiązać to zagadnienie poprzez wprowadzenie szeregu rozwiązań zarówno technicznych, jak i opartych o obowiązujące przepisy o ruchu drogowym. Temat ten, pomimo że poruszony w fazie luźnych rozważań, od razu wzbudził szereg sprzeciwów. Pod wpływem nacisków ze strony przedstawicieli organizacji społecznej, którzy weszli w skład Zespołu ds. powołania Parku Kulturowego, wyłączyliśmy to zagadnienie do osobnego procedowania. Zarzuty, że Park Kulturowy ograniczy możliwość parkowania na Starówce czy też będzie się to wiązało ze wzrostem kosztów za parkowanie są całkowicie bezzasadne. Projekt uchwały o powołaniu Parku Kulturowego nie obejmuje tej kwestii – podkreśla Majkowski. – Kolejną kwestią poruszaną przez przeciwników parku jest to, że jego utworzenie ograniczy dostawy towaru do sklepów. Zacznijmy od tego, że powinniśmy skupić się w tej kwestii wyłącznie na ulicach Kazimierza Wielkiego, Franciszkańskiej, fragmencie placu na Bramie, Serbańskiej i Rynku. Ta część miasta jest dziś objęta znakiem Strefa Zamieszkania. W związku z tym przepisy jasno określają już dziś zasady wjazdu do tej strefy, postoju wyłącznie w miejscach wyznaczonych itp. Należy jasno powiedzieć, że dziś niemal każdy dostawca towaru stający w tej strefie poza wyznaczonym miejscem łamie obowiązujące przepisy. Mówimy w tym wypadku o zdecydowanej większości dostawców wjeżdżających w tę strefę i narażających się na mandaty karne. Pragnęliśmy uregulować tę kwestię, znaleźć tzw. złoty środek drogą wypracowania kompromisu zadowalającego obie strony, ale poprzez sprzeciw przeciwników kwestia ta została wyłączona do odrębnego procedowania jak już wspomniałem wyżej – tłumaczy radny Wspólnie dla Przemyśla. – Bardzo często przeciwnicy parku wyrażają następujące zdanie: „ Parku nie trzeba powoływać. Aby uporządkować przestrzeń miasta z nielegalnych reklam wystarczy egzekwować obowiązujące przepisy”. Czy naprawdę tego chcą przedsiębiorcy prowadzący tu działalność patrząc na przywołany przeze mnie przepis? Wątpię – stwierdza M. Majkowski. – Uchwalając Park Kulturowy zamierzamy wprowadzić okres przejściowy na dostosowanie reklam do zasad obowiązujących na terenie objętym parkiem. Mówiąc krótko, pragniemy pomóc przedsiębiorcom zalegalizować ich reklamy jednocześnie poprawiając estetykę ich przestrzeni, a tym samym przestrzeni miejskiej, niejako chroniąc ich przed możliwymi mandatami
– dodaje.
Temat Parku Kulturowego w Przemyślu to tzw. temat rzeka i zapewne niełatwo będzie go ostatecznie rozwiązać. Jednak apelujemy do wszystkich zainteresowanych stron o po prostu merytoryczny dialog dla wspólnego dobra, dobra miasta.

Monika Kamińska

2 Responses to "Burza wokół parku"

Leave a Reply

Your email address will not be published.