
KROSNO, DĘBICA. Wichura przetoczyła się nad częścią Podkarpacia.
Wichura, która przetoczyła się przez Podkarpacie w poniedziałek, 30 marca, spowodowała wiele szkód. Strażacy mieli pełne ręce roboty; blisko 50 razy interweniowali. Z naszych informacji wynika, że najwięcej wyjazdów – 15 – odnotowano w powiecie krośnieńskim, a dotyczyły one zabezpieczania budynków, w których wiatr uszkodził dachy. Na szczęście nikt nie został ranny.
– Największe straty odnotowano w Korczynie koło Krosna, gdzie silnie wiejący wiatr uszkodził kilka budynków – informuje naczelnik Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego KM PSP w Krośnie, bryg. Mariusz Kozak. – Najbardziej ucierpiał budynek Urzędu Gminy, na którym poszycie dachowe zostało zerwane z prawie 1/4 części – wyjaśnia Kozak.
Burza doprowadziła do zniszczeń także w Brzozowie, gdzie wiatr zerwał ponad tysiąc metrów kwadratowych pokrycia dachowego z hali Spółdzielni Transportu Wiejskiego. – Ponadto w Brzozowie złamane drzewo zerwało linię energetyczną, a w Korczynie została zniszczona linia telefoniczna – słyszymy od jednego ze strażaków.
W poniedziałek po południu silny atak wiatru spowodował sporo strat w Jodłowej koło Dębicy. Wichura zerwała jeden dach i powaliła drzewo na zaparkowane samochody. Według relacji strażaków był to nagły i krótki atak silnego wiatru. W jednym przypadku wiatr spowodował zerwanie dachu z budynku mieszkalnego. Strażacy interweniowali też przy nadłamanym konarze, który zagrażał innemu budynkowi. Wichura powaliła też kilkumetrowe drzewo, które runęło na dwa zaparkowane w pobliżu samochody, niszcząc je. Na szczęście, w żadnym z wypadków nie ucierpieli ludzie.
wz, ArtG


