
RZESZÓW. – Od 17 lat obserwuję męczarnie opozycji, która szuka pretekstu, aby nie poprzeć Rozwoju Rzeszowa – wyjaśniał Konrad Fijołek, radny proferencowskiego klubu.
Wtorkowa sesja radnych rozpoczęła się od dyskusji na temat stanu miasta za 2018 r. Od początku atmosfera była niezwykle gorąca, nie zabrakło kłótni, utarczek słownych czy personalnych ataków. – Bicie braw w kierunku prezydenta jest prawem radnych, ale bardziej efektywne jest przedstawianie własnych propozycji – grzmieli radni klubu PiS.
W trakcie sesji, szef klubu PiS, Marcin Fijołek, analizował kilka obszarów funkcjonowania miasta w 2018 r. Podkreślał przede wszystkim, że w stolicy Podkarpacia nie jest realizowania idea Smart City. – Ta idea nie ogranicza się wyłącznie do technologii, ale także do szeregu procesów, które sprawiają że miasto staje się komfortowe do życia – wyjaśniał radny. Przewodniczący wskazywał, że błędem była budowa Dworca Lokalnego, gdyż PKP, PKS, taksówki i prywatni przewoźnicy powinni być skupieni w jednym punkcie multimodalnym. Ponadto wytykał, że w Rzeszowie wciąż brakuje stałej wypożyczalni rowerów, która nie powinna mieć charakteru doraźnego, a także żłobków i przedszkoli. – Zalesie liczy ok. 8,3 tys. mieszkańców, a na terenie osiedla nie ma żadnego publicznego żłobka – grzmiał Fijołek. Szef PiS-u wypominał także ratuszowi „betonowy Rzeszów”, problem z małą retencją, kłopoty z inwestycjami (brak basenu przy ul. Matuszczaka, tunelu na Pobitnem i lodowiska) czy gospodarką komunalną. – Niektóre miasta zainwestowały w nowoczesną kompostownie beztlenową, która nie powoduje żadnych nieprzyjemnych zapachów, Rzeszów też powinien o tym pomyśleć – podkreślał radny.
Inne spojrzenie
Drugie wystąpienie klubowe przeprowadził szef Rozwoju Rzeszowa, Konrad Fijołek. – Przemowa kolegi z PiS-u to doskonały przykład tego jak długość wystąpienia (33 min.) nie oznacza jakości – zaczął uszczypliwie. Radny wypomniał, że PiS w ogóle nie nawiązuje do budżetu oraz że stara się wyprowadzać z miasta firmy, a później narzeka, że przedsiębiorstw brakuje. – Od 17 lat obserwuje męczarnie opozycji, która szuka pretekstu, aby nie poprzeć Rozwoju Rzeszowa – wyjaśniał Konrad Fijołek.
Działania miasta za 2018 r. starał się bronić szef PO, Andrzej Dec. – Przez ostatnie lata byliśmy jednym z najlepszych miast, jeśli chodzi wykorzystywanie środków unijnych – zaznaczał. Przewodniczący podkreślał, że w Rzeszowie bardzo dobrze zorganizowana jest pomoc społeczna i ciągle rozwijający się i niezadłużony szpital. Dec odniósł się także do zarzutów PiS-u. – Żłobków nie da się wybudować w jeden dzień, to proces. Podobnie jest z przetargami, z którymi problem jest w całej Polsce – mówił.
Mowa nienawiści?
Po wystąpieniach klubowych przyszedł czas na przemowy radnych. Wspomniano w nich m.in. o braku w mieście Wisłokostrady, przejścia podziemnego na os. Architektów czy obwodnicy południowej. Rządzący bronili się, tłumacząc że przetargi na niektóre inwestycje już trwają. Przedstawienie raportu o stanie miasta trwało blisko …4 godziny! Na koniec głos zabrał Tadeusz Ferenc. – Wypowiedzi Państwa (Marcina Fijołka i Jerzego Jęczmienionki) będą szczególnie analizował, bo były to wypowiedzi nienawistne wobec miasta – zakomunikował prezydent, który następnie otrzymał wotum zaufania.
Kamil Lech



13 Responses to "Burzliwa dyskusja o rozwoju Rzeszowa"