Busy zatrzymują na dworcu

Mimo wyższych opłat dla lokalnych przewoźników na dworcu w Krośnie nadal będą zatrzymywać się busy. Fot. Archiwum
Mimo wyższych opłat dla lokalnych przewoźników na dworcu w Krośnie nadal będą zatrzymywać się busy. Fot. Archiwum

KROSNO. Przewoźnicy mimo obaw zgodzili się na podwojone opłaty za wjazd i wyjazd.

Busy jednak wjeżdżają na dworzec autobusowy w Krośnie. Były obawy, że od 1 czerwca nie będą stamtąd zabierać pasażerów. Doszło jednak do porozumienia między nowym zarządcą części dworca a większością z 10 przewoźników w sprawie opłat za każde zatrzymywanie pojazdu.

Właścicielem większej części dworca autobusowego w Krośnie jest miasto. Jednak część placu miasto przekazało w ręce nowego zarządcy – firmy DAK z Krakowa. W maju z tą spółką nie udało się porozumieć lokalnym przewoźnikom, którzy obsługują głównie linie do okolicznych miejscowości i sąsiednich miast. Dlatego było zagrożenie, że przewoźnicy nie będą wjeżdżać na plac dworcowy. Firmom wożącym ludzi nie podobała się treść proponowanych umów.

Jeszcze kilka dni temu przedstawiciele przewoźników mówili, że nie zgodzą się na wprowadzone dodatkowo opłaty postojowej. Dotąd płacili 1 zł za każde zatrzymanie busa, czyli za wjazd i wyjazd. Teraz nowy krakowski zarządca zażyczył sobie płacić osobno za wjazd i wyjazd z dworca, czyli 2 zł. Dodatkowo jeszcze wprowadzono tabelę kar za postój na dworcu.

Firma DAK twierdzi, że ten sposób naliczania opłat jest zgodny z prawem (ustawą) i dotychczasową praktyką. Trzeba jednak brać pod uwagę, że trudno ten plac nazwać dworcem. Nie ma poczekalni, kas biletowych, ani punktu informacyjnego. Są tam tylko zadaszone stanowiska przystankowe i plac postojowy dla autobusów i busów.

Jeszcze przed 1 czerwca przewoźnicy informowali, że podwojenie opłat za korzystanie z dworca to dla nich duży koszt. Z tego powodu musieli zrezygnować z obsługi kilku kursów. Teraz jednak zmienili zdanie. – Nie mieliśmy innego wyjścia – powiedział nam jeden z krośnieńskich przewoźników. – Nadal będziemy zatrzymywali się na dworcu autobusowym.

Mariusz Andres

Leave a Reply

Your email address will not be published.