
DĘBICA. Rozdawanie niemowlęcych wyprawek było zgodne z prawem.
Po 6 i pół roku sądowej batalii Paweł Wolicki, były burmistrz Dębicy, został uniewinniony. Sąd uznał, że wyprawki dla niemowląt rozdawano zgodnie z prawem. Mimo to program został zawieszony.
W 2010 r. grupa dębickich radnych złożyła do prokuratury doniesienie na ówczesnego burmistrza, Pawła Wolickiego. Prokurator na podstawie doniesienia postawiła Wolickiemu 4 zarzuty. Pierwsze dwa dotyczyły nieprawidłowości przy realizacji programu „Mama, tata i ja”. W ramach przedsięwzięcia miasto rozdawało wyprawki dla noworodków (wózki, kocyki itp.).
Drugi zarzut dotyczył budowy figury św. Jadwigi. Zarzucano, że była to nielegalna inwestycja. Trzeci zarzut dotyczył wykonania projektu budowlanego placu zabaw, który miał powstać na działce niebędącej własnością miasta.
Wiosną 2014 r. sąd uznał Wolickiego winnym tych zarzutów i wydał wyrok półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, dwuletni zakaz pełnienia funkcji publicznych oraz obiążył kosztami sądowymi. Jeszcze wtedy urzędujący burmistrz odwołał się od wyroku, ale o trzecią kadencję już się nie starał. Wolicki znalazł zatrudnienie w gminie Dębica jako doradca ds. gospodarczych. W międzyczasie toczyła się sądowa machina. Wyrok najpierw pod koniec 2014 r. uchylono i skierowano do ponownego rozpatrzenia. W ubiegłym tygodniu zaś Wolicki uzyskał uniewinnienie od zarzutów dotyczących wyprawek i umorzenie pozostałych dwóch zarzutów. – Jest to satysfakcjonujące, choć wolałbym całkowite uniewinnienie – mówi Paweł Wolicki. – Oskarżenia i zarzuty były abstrakcyjne.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
– Najsmutniejsze dla mnie jest to, że przez ponad 6 lat zawieszony był program rozdawania wyprawek dla niemowląt przez miasto – mówi Wolicki. – Przez te 6 lat rodzice mogli, a nie otrzymywali od miasta pomocy, bo w związku z trwającym procesem zawieszono program – dodaje.
Artur Getler


