Były komendant główny policji usłyszał zarzuty

Zbigniew M. został zatrzymany w środę przez funkcjonariuszy CBA w swoim domu. Fot. Archiwum policji
Zbigniew M. został zatrzymany w środę przez funkcjonariuszy CBA w swoim domu. Fot. Archiwum policji

RZESZÓW, KRAJ. Śledczy do późnych godzin nocnych przesłuchiwali Zbigniewa M.

10 zarzutów dotyczących tzw. przestępstw urzędniczych usłyszał w środę późno w nocy w rzeszowskiej prokuraturze Zbigniew M., były komendant główny policji. Zarzucono mu ujawnienie poufnych informacji. Zarzuty przedstawiono też zatrzymanym wraz z nim byłym dyrektorom delegatur CBA w Poznaniu i Łodzi.

– Czynności z udziałem podejrzanych zakończyły się około godz. 22 – mówi prokurator dr Rafał Teluk, szef Podkarpackiego Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie.

Zbigniewowi M. zarzucono, że ujawnił trzem nieuprawionym osobom informacje dotyczące zrealizowanych i planowanych do wykonania czynności, które zmierzały do ustalenia okoliczności popełnionych przestępstw. Obejmowały one dwa śledztwa przeciwko osobom oskarżonym o zabójstwo: Kajetanowi P. i Luizie K. Zbigniewowi M. zarzuca się również nakłanianie byłych dyrektorów delegatur CBA do przekroczenia uprawnień służbowych i ujawnienia informacji niejawnych związanych z prowadzonymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi.

Zarzuty ujawnienia byłemu komendantowi informacji niejawnych usłyszał Krzysztof A., który sprawował wówczas funkcję dyrektora delegatury CBA w Poznaniu, oraz Jacek L., który o przekazanych informacjach dowiedział się, gdy był dyrektorem CBA w Łodzi.

Zbigniew M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Krzysztof A. i Jacek L. również nie przyznali się do zarzucanych im czynów, ale odmówili składania wyjaśnień. Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec nich poręczenia majątkowego w kwocie po 3 tysiące złotych oraz otrzymali zakazu opuszczania kraju.

Przestępstwa zarzucane Zbigniewowi M. i Krzysztofowi A. zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 3. Jackowi L. grozi kara pozbawiania wolności do lat 2.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.