
RZESZÓW. Na Dariuszu D. ciąży zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjanta, za co grozi do 3 lat więzienia.
Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wysłała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec Dariusza D., który we wrześniu ubiegłego roku wdał się w awanturę z policjantami przed jednym z rzeszowskich hoteli.
– Złożony został taki wniosek, gdyż niebudzące wątpliwości okoliczności sprawy i niekaralność podejrzanego dały podstawy, żeby z nim wystąpić. Ale to wcale nie oznacza, że sąd, który nie jest związany z naszym wnioskiem, może go uwzględnić – mówi Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.
Jeżeli rzeszowski Sąd Rejonowy przychyli się do wniosku prokuratury, postępowanie wobec Dariusza D. zostanie warunkowo umorzone na okres próby, który wynosi od roku do 3 lat.
Wyraził żal i skruchę
Przypomnijmy; do incydentu z udziałem Dariusz D. doszło 27 września ub.r. Po godz. 3 w nocy policjanci interweniowali w jednym z rzeszowskich hoteli, gdzie pijany mężczyzna wszczął awanturę. Wtedy podszedł do nich Dariusz D., który bawił się tej nocy w sąsiadującym z hotelem klubie nocnym. Jak informowała wówczas policja: „zachowywał się głośno, krzyczał w stronę policjantów, nie chciał odejść. W pewnym momencie pchnął jednego z funkcjonariuszy”. Policjanci obezwładnili go, założyli mu kajdanki i przewieźli do izby wytrzeźwień. Jako że Dariusz D. posiadał wówczas immunitet poselski, z „wytrzeźwiałki” trafił do domu. Gdy immunitet poselski D. wygasł (w zeszłorocznych wyborach do Sejmu ponownie ubiegał się o mandat poselski, startując z trzeciego miejsca rzeszowskiej listy PSL, jednak otrzymał tylko 317 głosów), sprawa trafiła do prokuratury. Tam, jak informowała prokurator Edyta Lenart, Dariusz D. usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Przyznał się do zarzucanego mu czynu, wyraził żal i skruchę.
Katarzyna Szczyrek



22 Responses to "Były poseł PSL nie trafi do więzienia"