Były poseł z zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej policjanta

Dariusz D. usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Fot. Wit Hadło
Dariusz D. usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Dariuszowi D. grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Sprawa Dariusza D., który we wrześniu ubiegłego roku wdał się w awanturę z policjantami przed jednym z rzeszowskich hoteli znalazła swój finał w prokuraturze. Jak poinformowała nas Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie: – Postawiono mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Dariusz D. przyznał się do zarzucanego mu czynu, wyraził żal i skruchę.

Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 27 września ub.r. Po godz. 3 w nocy policjanci interweniowali w jednym z rzeszowskich hoteli, gdzie pijany mężczyzna wszczął awanturę. Wtedy podszedł do nich – wówczas jeszcze poseł – Dariusz D., który bawił się tej nocy w sąsiadującym z hotelem klubie nocnym. Jak informowała wówczas policja, „zachowywał się głośno, krzyczał w stronę policjantów, nie chciał odejść. W pewnym momencie pchnął jednego z funkcjonariuszy”.

– Z relacji świadków wynikało, że był wyraźnie pod wpływem alkoholu, jednak odmówił poddania się badaniu alkomatem. Zachowywał się agresywnie, ubliżał policjantom i groził im, nie reagował na ich polecenia. Funkcjonariusze obezwładnili go używając siły fizycznej i założyli mu kajdanki. Umieścili go w radiowozie i przewieźli do izby wytrzeźwień – relacjonowała nam wówczas przebieg wydarzeń komisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackiej policji. Przed nocą tam spędzoną uchronił Dariusza D. immunitet poselski. Został odwieziony do domu i przekazany rodzinie.

Zajście zbiegło się ze startem Dariusza D. w wyborach do Sejmu – ponownie ubiegał się o mandat poselski, startując z trzeciego miejsca rzeszowskiej listy PSL. Po incydencie z policją na swojej stronie internetowej opublikował dwa oświadczenia. W pierwszym przeprosił wszystkich, którzy „poczuli się zgorszeni tym wydarzeniem”, a w kolejnym ogłosił decyzję o rezygnacji ze startu w wyborach. Tej jednak nie podtrzymał. W walce o mandat nie pomogły Dariuszowi D. nawet plakaty z hasłem „Święty nie jestem, ale dziękuje tym, którzy we mnie wierzą”, które pojawiły się na rzeszowskich ulicach. Ostatecznie D. pożegnał się z immunitetem poselskim, otrzymując w wyborach zaledwie 317 głosów.

Katarzyna Szczyrek

9 Responses to "Były poseł z zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej policjanta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.