Były prezes Stali Mielec z pornografią dziecięcą i zoofilską

Jacek O. nie przyznaje się do zarzucanych mu przestępstw. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Nowe szokujące fakty w sprawie Jacka O. Jest też stanowisko klubu.

Czwartkowa publikacja Super Nowości o aresztowaniu Jacka O., byłego prezesa klubu piłkarskiego Stali Mielec, odbiła się szerokim echem w całym kraju. Mężczyźnie zarzuca się m.in. posiadanie i rozpowszechnianie treści pedofilskich z prezentowaniem przemocy. Jak się dowiedzieliśmy, w związku z tą sprawą przeszukana została siedziba klubu i dom podejrzanego. Stanowisko w tej sprawie wydał również mielecki klub.

Jacek O. został zatrzymany 1 czerwca. Miało to związek z prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach śledztwem na wielką, międzynarodową skalę.

Dowody musiały być mocne

Zarzuty w tej sprawie usłyszało ponad 80 osób. Mężczyzna, będący wówczas jeszcze prezesem klubu FKS Stal Mielec, usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa, które polega na tym, że „od co najmniej 2017 r. do marca 2020 r. posiadał i przechowywał w celu rozpowszechnienia pliki zawierające treści pornograficzne z udziałem małoletnich oraz pliki pornograficzne związane z posługiwaniem się zwierzęciem z prezentowaniem przemocy”.

Dowody musiały być na tyle mocne, że dwa dni później, 3 czerwca, Sąd Rejonowy w Siedlcach zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres co najmniej 3 miesięcy.

To że chodzi o byłego włodarza FKS. potwierdziła nam Krystyna Gołąbek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach: – Tak, mężczyzna o takim nazwisku został aresztowany w związku z zarzutem przestępstwa z artykułem 202 par. 3 kodeksu karnego – przyznała. Już zza krat Jacek O. złożył rezygnację ze stanowisko prezesa mieleckiego klubu.

Dlaczego wszyscy milczeli?

Zatrzymanie Jacka O. ma związek z prowadzonym od listopada 2017 r. śledztwem. Grozi mu od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Z nieoficjalnych informacji dowiadujemy się, że mężczyzna nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, a jego adwokat przekonuje, że jest zdecydowanie za wcześnie na przesądzanie o jego winie.

Przedstawiciele samorządu miasta, który łoży na klub publiczne pieniądze, nie komentują sprawy. Mówią, że zanim nie zapadnie wyrok, nie będą na ten temat się wypowiadać. Radni, również ci związani ze sportem, jeśli się wypowiadają, to tylko anonimowo. – Dziwne jest to, że dopiero teraz ta sprawa wypływa dzięki mediom z zewnątrz – zastanawia się jeden z nich. – O aresztowaniu prezesa w Mielcu wiedziało wiele osób: urzędników, działaczy, zawodników, dziennikarzy… Dlaczego wszyscy milczeli? – pyta.    

Klub wydaje stanowisko

Kibice FKS są w tej kwestii podzielni. Jedni uważają, że podawanie do publicznej wiadomości informacji o zatrzymaniu byłego prezesa za treści pedofilskiej uderza w klub, który jest już jedną nogą w Ekstraklasie. – Przez takie artykuły możemy stracić sponsorów – twierdzi Marek. Ale są też tacy fani Stali, którzy podchodzą inaczej do problemu: – Przecież klub sportowy nie ma bezpośredniego przełożenia ani winy, że prezes jest podejrzany i zatrzymany. W klubie jest młodzież i dzieci, czy one były bezpieczne? – zastanawia się Szymon.

Stanowisko w tej sprawie wydał zarząd klubu FKS Stal Mielec. Oto treść tego komunikatu: – „W nawiązaniu do ostatnich informacji medialnych dotyczących prowadzonego przez prokuraturę w Siedlcach śledztwa, pragniemy stanowczo podkreślić, że nie dotyczą one i nie mają absolutnie żadnego związku z działalnością naszego klubu (…)”.

Paweł Galek

2 Responses to "Były prezes Stali Mielec z pornografią dziecięcą i zoofilską"

Leave a Reply

Your email address will not be published.