Cała polska krzyczy: – Ani jednej więcej!

Śmierć pani Izabeli z Pszczyny wstrząsnęła Polską. Nie żyje 30-letnia kobieta. Żona, córka, matka …Okazuje się teraz, że nie była jedyną ofiarą wydanego na polecenie władzy wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Teraz wszystkim przyzwoitym ludziom chodzi o to, by ofiar nie było więcej. Stąd hasło – krzyk demonstracji trwających w całej Polsce „Ani jednej więcej”. Nie wszyscy jednak uważają, że dość ofiar takich jak pani Izabela. Wśród Polek i Polaków są i tacy, którzy mają przekonanie, że życie płodu, który ma liczne wady i nawet jeśli uda się go donosić i urodzić, umrze wkrótce potem, jest ważniejsze niż życie kobiety. U części tych ludzi taka postawa jest podyktowana religią, a u części po prostu przekonaniem, że „baba ma rodzić , bo od tego baba jest”. I zupełnie nieważne, że ciąża jest wynikiem gwałtu – także małżeńskiego – nieważne, że zagraża życiu kobiety albo jej zdrowiu. „Obywatelski” projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji autorstwa Kai Godek znajduje się właśnie w Sejmie. Zakłada on karę dożywotniego (!!!) pozbawienia wolności za aborcję. Cudzysłów jest tu całkowicie zamierzony, bo projekt nie ma nic wspólnego z obywatelskością – to jest po prostu chory pomysł grupki chorych ludzi. Ale – jak widzimy – nasza władza takie pomysły popiera!
Z jednej strony mamy zatem obywatelki i obywateli wychodzących teraz na ulice polskich miast, by walczyć o normalność, a z drugiej strony „obywatelki” i „obywateli”, którzy chcą cofnąć nas do mroków średniowiecza, a kobiety sprowadzić do roli reproduktorek. Władza stoi po stronie tych drugich. Dlaczego? Bo obsesją tej władzy jest zwiększenie dzietności za wszelką cenę. Także za cenę zdrowia i życia Polek. A ci, którzy za nic mają życie i zdrowie Polek to żelazny elektorat tej władzy. Jak działają i co myślą mocnymi słowami, ale bardzo trafnie, podsumowały działaczki Strajku Kobiet z Krakowa, które tak oto napisały o tych „obywatelach”, a także o policji i naszej aktualnej władzy: – Faszyści niszczą znicze, a policji jakoś dziwnie tam nie ma! Takie rozkazy wydają pisowscy komendanci. To jest hodowanie faszyzmu w czystej postaci. Szerzenie idei i treści faszystowskich jest w Polsce oficjalnie zakazane. Ale czy działaczki Strajku Kobiet nie mają racji? Niestety – mają. To wprost niewyobrażalne, ale w XXI wieku, w Europie, w państwie, które uchodzi za demokratyczne władza wspiera ludzi, którzy uważają, że dyskryminacja kobiet to norma, którą należy kultywować! To, że istnieją tacy ludzie, to jedno, ale to, że mają wsparcie władzy zwyczajnie przeraża. Tym bardziej my, normalne obywatelki i normalni obywatele musimy bronić swoich praw. Musimy ich bronić także przed władzą, która zamiast chronić, chce je nam odbierać. Dlatego wczoraj w Rzeszowie znów spotkali się ci, którzy nie chcą już ani jednej więcej ofiary wyroku TK Przyłębskiej sprzed roku. I będą się spotykać w wielu miastach w Polsce jeszcze wiele razy. Tak długo, aż będzie po prostu normalnie. A normalnie jest wtedy, kiedy nad lekarzem decydującym o tym, czy trzeba usunąć płód nie będzie stał prokurator ani „obywatel” ogarnięty ideą, tylko za nim będą stały wiedza medyczna i zdrowy rozsądek! I tak długo, jak „obywatele” spod znaku faszyzmu będą chcieli decydować o życiu i śmierci Polek, będą płonąć znicze. Na miejsce tych zniszczonych pojawią się inne. Bo nie zapomnimy o pani Izabeli i nie przestaniemy krzyczeć „Ani jednej więcej”!

Redaktor Monika Kamińska

32 Responses to "Cała polska krzyczy: – Ani jednej więcej!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.