
Stawki na stacjach benzynowych przy autostradach mogą być wyższe niż w dużych miastach nawet o 40 gr na litrze paliwa.
Podróż autostradą to dla większości kierowców czysta przyjemność. Problem pojawia się jednak w chwili, gdy w baku zaczyna brakować paliwa i trzeba bezzwłocznie zjechać na najbliższą stację benzynową. Wówczas zastajemy niezwykle wysokie ceny. Mowa nawet o 40 gr więcej na litrze PB95 niż w mieście. Skąd tak horrendalne stawki?
Kierowcy poruszający się po autostradzie od dawna zmuszeni są do płacenia za paliwo znacznie więcej niż np. osoby tankujące na stacjach benzynowych w większości dużych miast Podkarpacia. Chodzi o dodatkowe 20 – 25 gr za litr. Zdaniem ekspertów, taka sytuacja jest „normalna” i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie mogła ulec zmianie. Dlaczego tak się dzieje? – Wynika to najczęściej z warunków przetargu i dzierżawy terenu – tłumaczy Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw z E-petrol. Mówiąc najprościej, koncerny płacą bardzo duże kwoty za wynajętą przestrzeń i dlatego później odbijają to sobie na klientach. Co więcej? W opinii ekspertów sporo trzeba także zapłacić za samo uzyskanie koncesji. Ponadto wiele firm wykorzystuje fakt, że na długich odcinkach nie ma żadnej konkurencji. Stąd wysokie ceny paliw.
Jak się okazuje 20 – 25 gr różnicy na stacjach na autostradzie to i tak wcale nie tak dużo. Coraz częściej na A4 wartość popularnej PB95 nie spada poniżej 5 zł. – Zdarza się, że kierowcy za litr paliwa na autostradzie muszą zapłacić o 40 gr więcej niż normalnie – wyjaśnia Maziak. Tak olbrzymia kwota rzeczywiście jest w stanie uszczuplić portfel niejednego posiadacza samochodu. Co ciekawe, przed majówką ceny paliw znowu lekko wzrosną. – Istnieje ryzyko, że w najbliższych dniach na stacjach zapłacimy więcej nawet o 5 gr – tłumaczy Urszula Cieślak, analityk paliw z BM Reflex.
Kamil Lech



2 Responses to "Ceny paliw na autostradach to koszmar"