
KRAJ. Marszałek Kuchciński wydaje miliony na nagrody dla pracowników Kancelarii Sejmu.
Przemyślanin marszałek Marek Kuchciński nie oszczędza na swoich pracownikach. Urzędnicy Kancelarii Sejmu, którzy zarabiają niemało, mogą liczyć na nagrody i premie, a Straż Marszałkowska na… szable paradne za 57 tys. zł i umundurowanie za ponad 180 tys. zł. Posłowie opozycji mówią, że to „cepeliada” i „Bizancjum”, a Kancelaria Sejmu tłumaczy, że kwota jest adekwatna do wysokiej jakości sprzętu.
Kilka miesięcy temu Kancelaria Sejmu nie chciała podać dziennikarzom informacji ws. kosztu szabel dla Straży Marszałkowskiej, zasłaniając się względami bezpieczeństwa. Odpowiedziała jednak na interpelację posła PO, Krzysztofa Brejzy. Jak pisze „Rzeczpospolita”, koszt zakupionych szabli dla Straży Marszałkowskiej wyniósł 57 tys. zł. Z podatkiem VAT to 70,1 tys. zł. Kupiono 15 szabel, na jedną wydano więc 4,7 tys. zł. Do tego umundurowanie za ponad 180 tys. zł.
Centrum Informacyjne Sejmu (CIS) wyjaśnia, że pozyskana broń posłuży funkcjonariuszom przez wiele lat. „Kancelaria Sejmu z pełną odpowiedzialnością stwierdza, że kwota wydatkowanych środków publicznych – 3 800 zł netto za każdą z kilkunastu szabel paradnych – jest w pełni adekwatna do bardzo wysokiej jakości zakupionego sprzętu, gwarantującego ponadto jego bezpieczną eksploatację.” Jak dodaje, słowa jednego z posłów, który miał określić inwestycję w sprzęt dla Straży Marszałkowskiej mianem „cepeliady” i „Bizancjum” są sformułowaniami obraźliwymi i nieadekwatnymi do sytuacji. „Straż Marszałkowska jest pełnoprawną formacją umundurowaną, realizującą wszechstronne zadania – od reprezentacyjnych po zabezpieczanie bezpieczeństwa kompleksu sejmowego. To wspólne dobro, które powinno być wyłączone spod bieżących sporów politycznych.” – podkreśla CIS.
Marszałek Kuchciński nie zapomina o swoich pracownikach. W publikacji „Faktu” ukazała się informacja, że pensja sejmowego urzędnika wynosi 9,9 tys. zł brutto. To sporo, ale pracownicy Kancelarii Sejmu mogą liczyć na nagrody. Ile wydano na nie w tym roku? Postanowiliśmy o to zapytać u źródła. „Według danych, jakimi dysponujemy, czyli w okresie od 1 stycznia do 30 listopada 2018 r., wypłacono 1 080 nagród o średniej wysokości 2 905,80 zł.” – odpowiedziało nam Centrum Informacji Sejmu. Łącznie jest to więc ponad 3 mln zł. Jak informuje CIS, nagród nie otrzymały osoby wchodzące w skład kierownictwa Kancelarii Sejmu, ani funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej. „Z kolei premie to składniki wynagrodzenia wypłacane pracownikom zatrudnionym na stanowiskach obsługi technicznej, robotniczej i obsługi gastronomicznej. Według ostatnich danych, jakimi dysponujemy, premię otrzymywało 449 pracowników, zaś średnia wypłacona kwota wyniosła około 735,53 zł.” – tłumaczy CIS.
wk



7 Responses to "„Cepeliada” w Sejmie?"