
RZESZÓW. Jest szansa na budowę bezpiecznego przejścia przez tory lub tunelu.
Mieszkańcy z ul. Architektów napisali do nas w sprawie przejścia przez tory z ul. Zawiszy Czarnego do ul. Podkarpackiej obok salonu samochodowego. Chcieli, aby dzikie przejście zostało zmodernizowano, żeby było bezpiecznie. Teraz mogą dostać grzywnę.
– Z mojego osiedla można dojechać do centrum miasta autobusem MPK, jednak kursuje on w godzinach nie do końca odpowiadających niektórym mieszkańcom. Moja żona odwozi córkę do szkoły podstawowej do centrum miasta i, niestety, nie może korzystać z komunikacji miejskiej na naszym osiedlu. Musi przejść z 7-letnią córką do ulicy Podkarpackiej i tam dopiero mają połączenie autobusowe do centrum miasta – mówi mieszkaniec.
Mieszkańcy chcieli, żeby przejście zostało zmodernizowane, aby można było przechodzić bezpiecznie. Jednak zamiast tego, przy przejściu stanęły tablice z informacją, że za przejście w tym miejscu grozi kara grzywny. Teraz mieszkańcy dodatkowo zwracają uwagę, czy nikt ich nie widzi i nie wlepi im mandatu.
Jak tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, za to przejście odpowiada kolej. Miasto nie może prowadzić w tym miejscu żadnych prac.
– Oczywiście istnieje jedyne oficjalne przejście i przejazd przez tory w okolicy (byłego – red.) sklepu Praktiker (odcinek ulicy Zawiszy Czarnego), ale czas przejścia do przystanku autobusowego przy ulicy Podkarpackiej zajmuje około 25 minut – mówi mieszkaniec.
Mężczyzna zaznacza jednak, że po przejściu przez tory dłuższą drogą wychodzi się na tak wąską uliczkę, że ledwo przejeżdża tamtędy jeden samochód, a chodzenie tam z dzieckiem jest równie niebezpieczne, co przechodzenie przez dzikie przejście przez tory.
– Władze odpowiedzialne za trasy kolejowe czekają chyba na pierwszy poważny wypadek, żeby po rozgłosie zająć się problemem. Tylko czy koszt takiego przejścia jest tak duży, że musi jakaś osoba (osoby) zapłacić za nie swoim zdrowiem lub życiem? – pyta mieszkaniec.
W czerwcu 2016 roku odbyła się komisja z udziałem PKP PLK, Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie oraz Policji i ustaliła, że nieopodal są dwa przejścia w odległości 400 i 650 m.
– Komisja przedstawiła warunki, jakie musiałoby spełniać nowe przejście dla pieszych i zaproponowała dwa rozwiązania, którego inwestorem miałoby być Miasto Rzeszów: budowa przejścia zabezpieczonego rogatkami, obsługiwanymi z odległości z sygnalizacją świetlną i dźwiękową lub budowa przejścia podziemnego pod torami. PLK wyraziły opinię w piśmie do UM Rzeszów, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest budowa przejścia bezkolizyjnego (tunelu). Na razie nie otrzymaliśmy informacji w tej sprawie – mówi Dorota Szalacha z PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. dodaje.
Blanka Szlachcińska



7 Responses to "Chcą bezpiecznego przejścia przez tory"