
TARNOBRZEG. Kłopoty szefa struktur PiS w Tarnobrzegu. Chcą mu odebrać ważną funkcję.
Dariusz Kołek, Leszek Ogorzałek, Marian Kołodziej, Sławomir Partyka, Waldemar Stępak, Stanisław Uziel oraz Mariusz Myszkowski złożyli do biura Rady Miasta wniosek o odwołanie z funkcji Przewodniczącego RM Kamila Kalinki. Zarzucają mu to, że nie potrafił wznieść się ponad polityczne podziały.
„Całokształt działań prowadzonych przez Pana Kamila Kalinkę pokazał, że nie spełniał on należycie funkcji przewodniczącego, tj. nie potrafił arbitralnie stanąć ponad podziałami politycznymi w Radzie Miasta, a jedynie reprezentował interesy własnego ugrupowania” – napisano we wniosku, który jako uchwała będzie rozpatrywane na najbliższej sesji Rady Miasta.
Pismo takie wpłynęło do biura Rady Miasta Tarnobrzega. Podpisało się pod nim siedmiu radnych. Kamil Kalinka, którego wniosek dotyczy potwierdza, że dokument taki został poprawnie złożony i po zapoznaniu się z nim odniesie się do niego w najbliższych dniach.
O tym, że czas Kamila Kalinki na stanowisku szefa Rady Miasta może się kończyć, słychać było w kuluarach od chwili rozpadu koalicji zawartej między prezydentem Grzegorzem Kiełbem i członkami Prawa i Sprawiedliwości. W listopadzie ub. roku Grzegorz Kiełb bez uprzedzenia odwołał z funkcji swojego zastępcy Wojciecha Brzezowskiego z PiS. Kilka dni później drugi z jego zastępców – Józef Motyka, także z PiS, złożył wymuszoną nieco rezygnację. Drogi Kiełba i PiS-u rozeszły się na dobre. W lutym br. prezydent sugerował na swoim koncie na Facebooku, że funkcja przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega „kompletnie przerasta” Kamila Kalinkę. „Najwyższa pora na zmianę. Co o tym sądzicie?” – pytał wówczas internautów prezydent Tarnobrzega.
Kto mógłby zastąpić Kamila Kalinkę? Czy faktycznie dojdzie do jego odwołania? Może się to odbyć tylko bezwzględną większością głosów w radzie. Sesję zaplanowano na 30 marca i niewykluczone, że odpowiedzi na ty pytania, poznamy właśnie wtedy.
mrok


