
RZESZÓW. – Plan określa spektrum działań i kierunek, w którym trzeba iść – mówią urzędnicy.
– Więcej autobusów w porach, kiedy jest więcej pasażerów, czasami kosztem godzin późnowieczornych, rytmicznie funkcjonująca co 60 minut komunikacja nocna, i wiele innych udogodnień, w tym także taryfowych, które będą stymulować popyt na usługi rzeszowskiej komunikacji miejskiej – mówi Marcin Gromadzki z Gdyni, przedstawiciel firmy Public Transport Consulting, która przygotowała dla Rzeszowa plan rozwoju komunikacji publicznej.
Dokument o nazwie „Plan zrównoważonego publicznego transportu zbiorowego na lata 2014-2020” dla miasta Rzeszowa i gmin ościennych, które zawarły z gminą stosowne porozumienie (chodzi o gminy Tyczyn, Krasne i Świlcza) ma stanowić podstawę do modernizacji systemu komunikacyjnego. Standardowo: ma być lepiej, wygodniej i szybciej.
Projekt planu określa m.in. cenę potrzeb przewozowych, kierunki rozwoju transportu publicznego, organizację systemu informacji dla pasażerów czy budowę sieci komunikacyjnych, na której planowanie jest wykonanie przewozów. Poza budową nowych połączeń i modernizacją rozkładów jazdy, zakłada np. to, że bilet sieciowy powinien kosztować od 25 do 30 biletów jednoprzejazdowych, bo tylko wtedy stanowi skuteczną zachętę do jego zakupu.
– Osoba mająca taki bilet częściej i chętniej korzysta z transportu publicznego, nawet jeśli ma do dyspozycji samochód osoby. Chodzi właśnie o to, aby intensywnej korzystać z komunikacji, zostawiać swoje samochody na parkingach, a nie blokować i korkować miasto – wyjaśnia Gromadzki.
Radni są za
Dokument został zaprezentowany we wtorek, 27 maja, na sesji radnym miasta. Podstawowe pytanie, w jaki sposób miałby zostać zrealizowany, nie znalazło właściwej odpowiedzi. – Jak sama nazwa wskazuje, to plan. Musimy to wszystko przedyskutować, ale idzie to w dobrym kierunku – mówi Anna Kowalska, dyrektor ZTM w Rzeszowie. – Wszystkie plany związane z monorailem, dworcem kolejowym i innymi, potrzebują odpowiedzi na pytanie, czyje mają to być zadania: miasta czy marszałka i kto powinien je finansować – dodaje.
Po długiej dyskusji radni plan zaakceptowali i uchwałę przyjęli. Jak mówi Gromadzki, opracowanie dokumentacji kosztowało mniej niż 50 tys. zł. Dalsze kroki należą do urzędników.
Ewelina Nawrot



6 Responses to "Chcą udoskonalić komunikację miejską"