
RZESZÓW. Około 130 mln zł ma kosztować gmach, który pomieści wszystkie wydziały Urzędu Miasta.
Pomysł budowy nowego rzeszowskiego gmachu Urzędu Miasta, w którym mają pomieścić się wszystkie miejskie wydziały, zrodził się w ratuszu w 2009 roku. Wtedy też miasto zorganizowało konkurs na opracowanie koncepcji takiego budynku. Wygrała go krakowska pracownia, która zaproponowała szklany wieżowiec wysoki na 55 m. Teraz wśród urzędników nie tylko mówi się o powrocie do pomysłu, ale także o jego realizacji.
Budynek, o którym mowa, miałby powstać między ul. Towarnickiego, Piłsudskiego i Cieplińskiego obok Zespołu Szkół nr 1 (przy wiadukcie Śląskim). W związku z planowaną potężną inwestycją, w maju 2014 roku miasto zleciło wyburzenie opustoszałych warsztatów. Już wtedy mówiono, że budowa obiektu ma się rozpocząć w niedalekiej przyszłości. Budynek, według koncepcji, miałby mieć 55 metrów wysokości, czyli około 14 kondygnacji. Parter zajęłaby sala do obsługi petentów załatwiających sprawy w urzędzie. Czy również prezydent znajdzie w nim dla siebie miejsce? Okazuje się, że nie. Włodarz Rzeszowa oraz główna kancelaria pozostaną w ratuszu.
W tym roku miasto planuje kolejne rozbiórki. Mowa tutaj o starych garażach przy Urzędzie Marszałkowskim. W ich miejscu miałby powstać parking dla osób przyjeżdżających do urzędu.
Inwestycję oszacowano na około 130 mln zł. Projekt zostanie dofinansowany z funduszy Unii Europejskiej – rozdanie z Regionalnego Programu Województwa Podkarpackiego 2014 – 2020.
Co z budynkami, w których obecnie mieszczą się siedziby miejskich wydziałów. Urzędnicy odpowiadają, że zostaną sprzedane lub wynajęte.
Agata Flak



11 Responses to "Chcą wybudować szklany gmach dla urzędników"