
TARNOBRZEG. Oskarżeni o przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej ciągle bez wyroku.
Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu rozpoczęło się i zostało przerwane posiedzenie w sprawie wydania wyroku dla dziesięciorga osób oskarżonych o przynależność do grupy przestępczej, która zajmowała się handlem wysokiej klasy samochodami i wyłudzeniami podatku VAT. Dziesięcioro oskarżonych spośród 17-osobowej grupy, która miała działać pod dowództwem znanego i byłego już boksera Dawida K. ps. Cygan, chce poddać się dobrowolnie karze. Tarnobrzeski sąd skazałby tę grupę we wtorek, ale pojawiły się problemy, które to uniemożliwiły.
Pierwszą z przeszkód zgłosił oskarżony, który przyznał, że dopiero dwa dni wcześniej wskazał nowego obrońcę, a ten nie zdążył zapoznać się z aktami sprawy. Kolejne dwa wnioski o odroczenie ogłoszenia wyroku złożyli dwaj inni oskarżeni, którzy poinformowali sąd, że zaledwie dzień przed posiedzeniem dowiedzieli się, jakich kwot będą się od nich domagać poszkodowane przez nich firmy. Zasiadający na ławie oskarżonych: 30-letni Michał O. z Niska i 31-letni Krzysztof K. z Rzeszowa przyznali, że muszą kwestie spłat omówić z żonami. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że w obu przypadkach mężczyźni czekają na podział majątku, gdyż są w trakcie rozwodów. W okresie ujętym aktem oskarżenia pełnili natomiast, według prokuratury, wiodące role w podkarpackiej grupie przestępczej. Obecnie obaj odbywają już kary za poprzednie „dokonania” o podobnym charakterze.
Przypomnijmy, zorganizowana grupa przestępcza wywodząca się z Podkarpacia, a działająca na terenie całej Polski i kilku krajów Unii Europejskiej, funkcjonowała w latach 2010 – 2013. Według ustaleń prokuratury, oskarżeni zajmowali się kupnem, legalizacją i pomaganiem w sprzedaży luksusowych samochodów. Auta te pochodziły z kradzieży na terenie Niemiec i Belgii. Ich wartość oszacowano na 2 mln zł. „Legalizowanie” odbywało się poprzez przerabianie numerów VIN, podrabianie dokumentacji samochodów i ich rejestracji w polskich urzędach. Członkowie grupy wystawiali także i posługiwali się nierzetelnymi fakturami VAT w celu uszczuplenia należności podatkowych, w sumie około 9,7 mln zł. Zyski z procederu lokowano w budowę osiedla domów jednorodzinnych w Warszawie. Pieniądze były później „prane” przez wielokrotne księgowanie w różnych firmach i ostatecznie wypłacane z kontrolowanych przez grupę kont bankowych.
mrok


