Chcą zarabiać godnie, a nie 3 tys. brutto

– Odroczenie spotkania potwierdza tylko to, że nie jesteśmy dla pani dyrektor partnerem do rozmów. Kolejny raz zostaliśmy z niczym – twierdzą fizjoterapeuci z KSW nr 2 w Rzeszowie, wchodząc w spór zbiorowy z dyrekcją. Fot. Archiwum związku

– Warunki naszej pracy urągają godności człowieka. Nawet nasi pacjenci uważają, że wysokość zarobków przy tak ciężkiej pracy fizycznej i obciążeniu psychicznym jest po prostu „niehumanitarna”. Mocne słowa, ale tak się właśnie czujemy, jak margines w służbie zdrowia. Wiecznie pomijani, zapominani i niedoceniani – mówi Natalia Ciasnocha przewodniczaca Oddziału Terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii w szpitalu.

Czego żądają fizjoterapeuci? Wzrostu stawki zasadniczej o 2,5 tys. zł (średnie zarobki fizjoterapeuty wynoszą 3 tys. zł brutto, podczas gdy średnia krajowa to 5411, 45 zł, a najniższa krajowa to 2800 zł brutto!); 50- -proc. dofinansowania do kursów, dodatku dla specjalistów w wysokości 500 zł, dodatku za pracę z użyciem metod specjalnych 300 zł. Związkowcy podkreślają, że praca na ich stanowisku to ciężka praca fizyczna, psychiczna, obarczona ogromną odpowiedzialnością. – To na naszych barkach spoczywa proces powrotu pacjenta do maksymalnie możliwej pełnej samodzielności po wszelkiego rodzaju urazach, chorobach. Zdobywając kompetencje do samodzielnej pracy, takich jak: diagnostyka funkcjonalna pacjenta, planowanie i prowadzenie fizjoterapii, zlecanie wyrobów medycznych, nauczanie pacjenta mechanizmów kompensacyjnych i adaptacyjnych do zmienionego potencjału funkcji ciała i aktywności mieliśmy nadzieję na godne zarobki. Nie składamy rękawic i będziemy walczyć o godne traktowanie – dodaje przewodnicząca i podkreśla, że do rozmów z dyrekcją zaplanowanych na 27 kwietnia właściwie nie doszło, bo decyzją zarządu zostały przeniesione na inny, nieokreślony termin.
Faktem oburzony jest przewodniczący Zarządu Krajowego OZZPF, dr Tomasz Dybek. – Z takim podejściem spotkałem się po raz pierwszy, chociaż jeżdżę i rozmawiam z dyrektorami w całej Polsce. Takie zachowanie to zwykła niekompetencja i zero szacunku dla pracowników. Żenujące zachowanie i zwykła gra na zwłokę – mówi i podkreśla, że oczywiście stawi się na kolejne spotkanie, licząc, że pani dyrektor zdąży się do tego czasu zapoznać z jego pełnomocnictwem, którego przeczytanie nie zajmuje więcej niż 10 minut.

Dyrekcja nie ma sobie nic do zarzucenia

– Jeżeli przyjeżdża się na spotkanie z zewnątrz, to trzeba dać czas na zapoznanie się z dostarczonymi dokumentami – mówi Barbara Rogowska, dyrektor KSW nr 2 w Rzeszowie. – Co do żądań, 2,5 tys. zł na osobę, przy ponad 100 zatrudnionych fizjoterapeutach to ogromna kwota, na którą szpitala obecnie nie stać. Oczywiście do rozmów wrócimy. Kiedy? Jeszcze nie ustaliliśmy terminu. 6 maja spotykamy się ze wszystkimi związkami zawodowymi, więc obecny będzie też związek fizjoterapeutów
– kończy.

Anna Moraniec

One Response to "Chcą zarabiać godnie, a nie 3 tys. brutto"

Leave a Reply

Your email address will not be published.