„Chcę, aby architektura była częścią rzeszowskiej innowacji”

Fot. Wit Hadło

Rozmowa z Januszem Sepiołem, architektem miasta Rzeszowa

Co w Rzeszowie zrobiono źle, że trzeba było powołać stanowisko Architekta Miasta?
Powszechnie wiadomo, że stolica Podkarpacia stała się w ostatniej dekadzie miastem intensywnego rozwoju. Ten rozwój był spontaniczny, ale i nieco chaotyczny. Wygląda na to, że skłonność do bardziej rygorystycznego planowania nie zakorzeniła się tu zbyt głęboko. Nadszedł więc czas, aby model rozwoju Rzeszowa nieco ewoluował. Naturalnie zarządzanie bez strategii ma pewne zalety, na przykład trudniejsze jest rozliczanie władzy. Dysponując konkretnymi programami i planami zawsze można zapytać: skoro wyznaczono takie i takie cele do realizacji, czy udało się je osiągnąć? Jestem przekonany, że systematyczne programowanie to odpowiedni kierunek działania, zwłaszcza że pracy jest dużo.
W Rzeszowie mamy kilka ciemnych plam – to chociażby kopiec Konfederatów Barskich…
Kopiec Konfederatów Barskich to obszar pewnej pustki, którą należy wypełnić. Mówimy o cennym przyrodniczo terenie. Nie warto go narażać na degradację inwestycjami drogowymi. Chodzi o to, aby ten teren nie stał się jedynie węzłem, skrzyżowaniem samochodowym i kolejowym. Ważne jest, aby sam kopiec uzyskał nowy kształt i właściwą geometrię. Powinien być istotnym punktem widokowym na miasto.
Co z innymi obszarami zielonymi?
Jeżeli chodzi o tereny parkowe, to moją idée fixe jest założenie ogrodu botanicznego. Chciałbym, aby w Rzeszowie powstał taki obiekt i widzę go nie tylko jako inwestycję miejską, ale też jako część Uniwersytetu Rzeszowskiego. Uczelnia dysponuje kolegium przyrodniczym na południu, w rejonie ul. Spacerowej, gdzie znajduje się cenna przestrzeń idealnie nadająca się na taką funkcję. Jeżeli wyobrazimy sobie do tego na tamtym stoku palmiarnię powiązaną z punktem widokowym, to można się tylko rozmarzyć. Chciałbym tą ideą zarazić rektora uczelni.
Na teren nadrzeczny Wisłoka w rejonie mostu Zamkowego także ma Pan pomysł?
Wszedłem w temat gorący od dłuższego czasu. Jest on pełen zaszłości, wielu powydawanych decyzji o warunkach zabudowy, sporów ambicjonalnych oraz prawnych. Na razie byłbym bardzo ostrożny w formułowaniu sądów na temat przyszłości tego obszaru, ale na pewno to teren ogromnej szansy. Mało miast ma możliwość stworzenia w samym centrum, po obu stronach rzeki, zielonych bulwarów. Wydaje mi się, że postawienie tam ściany wieżowców byłoby architektonicznym błędem. Czy ten obszar jest do uratowania? Tego dziś jeszcze nie wiem.
Mówiąc o centrum miasta, ważna kwestia dotyczy zagospodarowania rejonu dworca…
Analizuję możliwość zabrania autobusów z południowej strony torów kolejowych i przerzucenia ich na północ, tak aby śródmieście uwolnić od ruchu autokarowego. To nie jest prosta operacja. Największy potencjał rozwojowy tej części Rzeszowa kryje olbrzymia lokomotywownia po północnej stronie dworca kolejowego. Ten teren to wymarzona przestrzeń dla spotkań młodzieży, aktywności sportowej i szeroko rozumianej rekreacji, miejsce życia społecznego i studenckiego. Dziś tereny poprzemysłowe czy pokolejowe żyją jako nowe centra rozrywki. Tzw. loftowe budynki i lokale są coraz modniejsze, a zatem bardziej cenne.
Wiele pytań dotyczy także parkingu przy ratuszu…
Należy przywrócić historyczny kształt zabudowy przy ratuszu. Dziś widzimy od strony ul. Słowackiego ślepą ścianę i plac powstały po wyburzeniu dwóch kamienic. Trzeba tę lukę wypełnić. Pojawia się natychmiast pytanie: jaka funkcja powinna się znaleźć w nowej kubaturze? Moja propozycja to budowa auli miejskiej, czyli „rynku pod dachem”. Chodzi o miejsce wystaw, spotkań np. uniwersytetu trzeciego wieku, organizacji pozarządowych czy miejskich uroczystości. Miejsce, gdzie znajdą się: mały podziemny parking, foyer, sala konferencyjna na 200 osób i kawiarnia z ogrodami na dachu. To taki „ratusz dla mieszkańców” . Rzeszów jest miastem innowacji, chciałbym także, aby architektura stała się elementem owej innowacji. Nowy budynek powinien stanowić demonstrację tej idei.
Rozmawiał Kamil Lech

38 Responses to "„Chcę, aby architektura była częścią rzeszowskiej innowacji”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.