Chce, by prokurator badał sprawę wyborów

Przemyślanin Jacek Mykita zaskarżył decyzję Prokuratury Rejonowej Warszawa – Mokotów o umorzeniu śledztwa w sprawie wyborów prezydenckich. Fot. Archiwum

PRZEMYŚL, WARSZAWA. Po kuriozalnym umorzeniu śledztwa dotyczącego planowanych przez rząd wyborów prezydenckich, przemyślanin postanowił zaskarżyć tę decyzję.

Po tym, jak kilka dni temu doszło do ekspresowego umorzenia śledztwa dotyczącego możliwego zagrożenia, jakim mogą być przeprowadzone w czasie epidemii wybory prezydenckie bez podania uzasadnienia tej decyzji wydanej w niespotykanym trybie, przemyślanin Jacek Mykita postanowił je zaskarżyć. – Zamiecenie sprawy pod dywan poprzez umorzenie śledztwa w tej sprawie w efekcie końcowym stwarza poważne zagrożenia zdrowia lub życia – zauważa przemyślanin.

W miniony czwartek (23 kwietnia) prywatna osoba złożyła w Prokuraturze Rejonowej Warszawa – Mokotów zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na organizacji przez rząd RP wyborów prezydenckich w czasie epidemii koronawirusa. Prokurator Ewa Wrzosek zdecydowała o wszczęciu śledztwa w sprawie. Już po godzinach pracy prokuratury pojawiła się w niej nieobecna w tym dniu przełożona prok. Wrzosek, zastępca prokuratora rejonowego dla Warszawy – Mokotów, prok. Edyta Dudzińska, która śledztwo przejęła i w 3 godziny umorzyła. Nazajutrz Prokuratura Krajowa poinformowała, że wszczęcie śledztwa miało charakter polityczny, podstawą umorzenia było stwierdzenie, iż do przestępstwa nie doszło, bo termin wyborów prezydenckich nie jest jeszcze znany i jest przedmiotem prac parlamentu, a prok. Wrzosek czeka postępowanie dyscyplinarne. Sprawa odbiła się naturalnie szerokim echem w całym kraju. – Postanowiłem zaskarżyć to umorzenie, bo jak każdy z nas jestem potencjalną ofiarą wyborów, które ma zamiar przeprowadzić rząd – stwierdza Jacek Mykita z Przemyśla. – Zamiecenie sprawy pod dywan poprzez umorzenie śledztwa w efekcie końcowym stwarza poważne zagrożenia zdrowia lub życia. Dotyczy każdego, kto z powodu wykonywania obywatelskiego obowiązku udziału w głosowaniu narażony byłby na zarażenie wirusem – podkreśla przemyślanin. – Ponadto wydanie postanowienia o umorzeniu śledztwa w trzy godziny po wydaniu postanowienia o wszczęciu śledztwa jest naruszeniem zasad procesowych i nosi znamiona bezkrytycznego i bezkarnego działania – zauważa dodając, że: – Okoliczności polityczne wskazują na wprowadzanie zasad bolszewickich w instytucji, która powinna świecić praworządnością i zarazem poszanowania prawa i obywateli, to jest w prokuraturze. Jako emerytowany funkcjonariusz dotknięty ustawą represyjną doskonale rozumiem na czym polega obrzydliwe łamanie prawa w świetle pozorowanego legalnego działania – podsumowuje. 

Mykita zaskarżenie wysłał w poniedziałek (27 kwietnia). Domaga się w nim niezwłocznego doręczenia odpisu postanowienia o umorzeniu śledztwa oraz uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do dalszego prowadzenia prokuratorowi Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.

Monika Kamińska

10 Responses to "Chce, by prokurator badał sprawę wyborów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.