
KRAJ, PODKARPACIE. Rzeszów solidaryzuje się z demonstrantami, którzy ucierpieli podczas ataku na białostocki Marsz Równości.
W sobotę ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy w historii miasta Marsz Równości. Jego uczestnicy zostali zaatakowani przez kontrmanifestantów i pseudokibiców lokalnej drużyny. Jak usłyszeliśmy, grupa organizująca Rzeszowski Marsz Równości, Rzeszowskie Rebelianty i przedstawiciele partii Razem organizują wiec poparcia dla Białostockiego Marszu Równości, środowisk wolnościowych w Białymstoku i wszystkich ludzi dobrej woli, których zawiodła polska demokracja. Wiec odbędzie się w stolicy Podkarpacia w najbliższą sobotę.
– Tydzień temu pierwszy Marsz Równości w Białymstoku został zaatakowany przez prawicowych terrorystów. Faszystowskie wybryki spotkały się ze zdumiewająco zniuansowaną reakcją opinii publicznej, od słusznego gniewu i bezwarunkowego poparcia dla ofiar ataku, poprzez zwyczajowe już kluczenie i odkładanie zajęcia przyzwoitego stanowiska na później przez centroprawicę, po usprawiedliwianie, a nawet pochwalanie terroru przez przedstawicieli Kościoła katolickiego i Rządu oraz samych prawicowych radykałów. Ci ostatni zdumiewająco swobodnie czują się w debacie publicznej, zachęcani przez przyzwolenie dla ich nienawiści i traktowanie jej jak akceptowalnego stanowiska – mówi Patrycja Pawlak-Kamińska, rzeczniczka prasowa Marszu Równości w Rzeszowie.
Jak usłyszeliśmy, grupa organizująca Rzeszowski Marsz Równości, Rzeszowskie Rebelianty i przedstawiciele partii Razem organizują wiec poparcia dla Białostockiego Marszu Równości, środowisk wolnościowych w Białymstoku i wszystkich ludzi dobrej woli, których zawiodła polska demokracja. Wiec odbędzie się w sobotę (27.07.) o godz. 16 pod Urzędem Wojewódzkim na ulicy Grunwaldzkiej.
– Chcemy pokazać, że polskie społeczeństwo stać na demokrację i solidarność w obronie praw człowieka – wyjaśnia Pawlak-Kamińska. – Chcemy Polski, która nie wyklucza ze względu na tożsamość, orientację i cechy płciowe. Chcemy, by państwo polskie stało na straży debaty publicznej, w której każdy może swobodnie manifestować swoje poglądy bez lęku o życie i zdrowie. Chcemy Polski bez faszyzmu. W czasie wiecu powiemy o naszym braku zgody na terror i o tym, co wydarzenia z ubiegłej soboty mówią o stanie demokracji w Polsce. Przede wszystkim zaś, pokażemy, że jesteśmy całym sercem z osobami, które musiały wykazać się ogromną odwagą, by w Białymstoku wyjść na ulice za wolność i równość – dodaje.
Marcin Czarnik



36 Responses to "„Chcemy Polski bez faszyzmu”"