
PRZEMYŚL. Dzień bez interpelacji dniem straconym.
Podczas, gdy niektórzy przemyscy radni miejscy angażują się aktywnie w pomoc w walce z koronawirusem, szef klubu PiS, Maciej Kamiński, robi to, co zawsze, czyli pisze „na akord” interpelacje. Niedawno wysłał do prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna, zapytanie: czy i kiedy miasto wzorem innych zapewni wszystkim mieszkańcom maseczki ochronne. Zapomniał, że podczas dyskusji i głosowania nad budżetem na ten rok był zdania, że włodarz miasta powinien mieć pieniądze w rezerwie i przeznaczyć je na przykład na pastorałki.
Radny Maciej Kamiński słynie już w Przemyślu z tego, że dzień bez interpelacji jest dlań dniem straconym. Teraz pokusił się znów o próbę „zawstydzania” prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna. W interpelacji z wtorku (14 kwietnia) zapytuje go, czy władze miasta zapewnią mieszkańcom maski, których noszenia wymaga rząd. Oczekuje, że tak będzie, a także, że prezydent wskaże mu sposób, w jaki maski rozdysponuje! Być może przeoczył radny PiS fakt, że zbiórkę m.in. na maseczki właśnie zainicjował inny radny, Marcin Kowalski ze „Wspólnie dla Przemyśla” wraz z kolegami z klubu oraz że dzięki tej zbiórce do miejsca pracy radnego Kamińskiego, czyli Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu, trafiło już kilka tysięcy tychże, nie licząc kilkuset przyłbic i setek litrów płynu do dezynfekcji.
Prezydent Bakun zapytany o interpelację radnego Kamińskiego odpowiedział nam tak: – Z racji mocno ograniczonej dostępności do środków ochrony osobistej, zdecydowaliśmy w pierwszej kolejności o zabezpieczeniu i pomocy w zabezpieczeniu podmiotów, które muszą wykonywać swoje obowiązki – wyjaśnił W. Bakun. – W tym domy dziecka, DPS-y, spółki komunalne, ale pomagamy też służbom mundurowym czy szpitalowi – zauważył. – Pan Kamiński ma pomysł tylko mało kompletny, bowiem w przypływie swojej populistycznej dobroci zapomina o finansowaniu i o tym, że to między innymi jego głosem zmniejszono znacząco rezerwę w budżecie miasta – Twierdził, że za dużo pieniędzy w rezerwie zostanie do dyspozycji prezydenta, więc zaproponował, by przeznaczyć ich część na… pastorałki! – przypomniał włodarz Przemyśla.
emka



4 Responses to "Chciał pastorałki od miasta, teraz chce maseczki"