Chemicy uczą matematyki

Coraz częściej zdarza się, że lekcji nie prowadzi specjalista z danego przedmiotu. Fot. Pixabay

PODKARPACIE. W 2018 r. rozpatrzono ok. 900 wniosków, by przedmiotu uczył pedagog bez wymaganych kwalifikacji. Od początku tego roku już 550.

Jeszcze rok temu sporo mówiło się o zwalnianiu nauczycieli, tymczasem okazuje się, że szkoły mają coraz więcej kłopotów ze znalezieniem odpowiednich fachowców. Kuratoria oświaty przyznają, że regularnie wydają zgody na to, by przedmiotu uczył ktoś, kto nie ma wymaganych prawem kwalifikacji. I tak np. chemicy uczą fizyki albo matematyki, a poloniści plastyki.

Rozporządzenie ministra edukacji narodowej określa szczegółowe wymogi dotyczące wykształcenia, które musi posiadać nauczyciel w poszczególnych typach szkół. Jeśli ich nie ma, a dyrektor szkoły chce go zatrudnić, musi wystąpić o zgodę do kuratora oświaty. Kluczowy jest tu art. 10 ust. 9 ustawy – Karta nauczyciela, który mówi, że: „W przypadku, o którym mowa w ust. 7, jeżeli nie ma możliwości zatrudnienia osoby posiadającej wymagane kwalifikacje, można za zgodą organu sprawującego nadzór pedagogiczny zatrudnić nauczyciela, który nie spełnia warunku wymienionego w ust. 5 pkt 5.” – Jeśli nauczyciel nie ma kwalifikacji specjalistycznych konkretnego przedmiotu, ale ma kwalifikacje pedagogiczne ogólne, taki może zostać zatrudniony na rok, za zgodą nadzoru pedagogicznego – tłumaczy Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Wioletta Kruk

One Response to "Chemicy uczą matematyki"

Leave a Reply

Your email address will not be published.