Chińczycy szukają terenów inwestycyjnych w Dębicy

- Teraz piłka jest po stronie Chińczyków, czekamy na oferty z ich strony - mówi Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. - Mam nadzieję, że zechcą u nas zainwestować, bo byli bardzo zainteresowani Dębicą. Fot. Artur Getler
– Teraz piłka jest po stronie Chińczyków, czekamy na oferty z ich strony – mówi Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. – Mam nadzieję, że zechcą u nas zainwestować, bo byli bardzo zainteresowani Dębicą. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Władze Dębicy liczą na pozyskanie inwestorów z Dalekiego Wschodu.

W Dębicy gościła delegacja z Chin. Dalekowschodni goście poszukują w Polsce terenów inwestycyjnych. Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy, ma cichą nadzieje, że zainteresował gości. Zagraniczna delegacja szukała terenów pod lokalizację fabryk oraz baz logistyczno-magazynowych.

Chińczycy gościli w Dębicy w piątek. Władze miasta pokazały im tereny inwestycyjne w samym mieście (okolice WUCH-u) jak i poza nim: w Straszęcinie, Pustyni i Żyrakowie. Co Chińczycy chcieliby robić w Dębicy? – Nasi goście reprezentowali grupę chińskich biznesmenów zainteresowanych rynkiem Unii Europejskiej oraz Ukrainy – mówi Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. – W Dębicy szukali terenów pod budowę zakładów wytwórczych i magazynów.

Dlaczego akurat Dębica? Okazuje się, że Chińczycy dostrzegli korzystne położenie miasta. Bliskość powstającej autostrady, dobre połączenie z nią za pośrednictwem dwóch węzłów oraz bliskość lotnisk. Do tego Chińczycy wiedzą, że sama nazwa Dębica w Polsce jest już rodzajem przemysłowej marki, a to dzięki firmie oponiarskiej czy fabryce farb.

Chińska delegacja wróciła już do swojego kraju, gdzie ma przedstawić wnioski ze swojej wizyty tamtejszym przedsiębiorcom. – Nasi goście zapewnili nas, że chcą współpracy i że przedstawią nam propozycje – mówi burmistrz. – Nie chcę zapeszyć, ale mam nadzieję, że uda się ściągnąć do Dębicy inwestorów, którzy stworzą miejsca pracy.

Chińczycy szukają terenów pod budowę fabryk w Polsce także z jednego powodu. Zależy im na tym, żeby produkować w Polsce, bo wtedy ich produkty nie miałyby znaczka „Made in China” tylko „Made in UE”. Chińczycy chcą lokować fabryki np. w Polsce, bo wtedy na ich produktach nie będzie dyskredytującego nadruku o pochodzeniu. – Jak zdradzili mi członkowie delegacji, możliwość napisania na produkcie „Made in UE” sprawia, że można go sprzedać nawet dwa razy drożej.

Artur Getler

2 Responses to "Chińczycy szukają terenów inwestycyjnych w Dębicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.