Chipsy w ramach szpitalnej diety

3.qxdMinister zdrowia przygotował rozporządzenie zakazujące reklamy i sprzedaży niezdrowej żywności w placówkach oświatowych. Wchodzi ono w życie od nowego roku szkolnego, co znaczy, że we wrześniu dzieciaki zamiast batonika na śniadanie czy chipsów będą mogły kupić kanapkę z sałatą lub serek twarogowy.

Resort „zapomniał” jednak o wprowadzeniu regulacji, które ograniczyłyby handel chipsami, batonami i słodkimi napojami gazowanymi w jednostkach medycznych. A przecież przestrzeganie diety, czasami ścisłej, jest gwarancją wielu terapii prowadzonych w szpitalu. Jak się tu jednak stosować, skoro niemal za drzwiami sali stoi wypełniony po brzegi smakołykami automat? Tym bardziej gdy w brzuchu burczy po zjedzeniu niezbyt smacznego, szpitalnego jedzenia. A oferujących je sklepików i automatów z przekąskami przybywa w szpitalach wręcz lawinowo? Powód? Niedoinwestowane placówki wydzierżawiają każdy wolny metr, by dorobić do nędznego kontraktu z NFZ. A skoro jest takie zapotrzebowanie… luka natychmiast jest wypełniana. Oczywiście, można powiedzieć, że „po to nam Bozia dała rozum, byśmy z niego korzystali”, ale „kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”.

Tu mam dylemat; z jednej strony nie chciałabym, żeby państwo myślało za mnie, ba, wręcz narzucało mi co mam, a czego nie mam jeść. Z drugiej strony, skoro nie potrafimy poszanować tego, co mamy dane: palimy jak smoki, pijemy jak bibuła, a żremy jak za przeproszeniem świnie, bez umiarkowania, co jest grzechem, ktoś musi za nas zdecydować. Za Arabów sprawę rozwiązała religia. Koran zakazuje pić alkohol (na tym gorącu to zabójstwo), to nie piją, nie każe jeść wieprzowiny (ten typ mięsa najszybciej ulega zepsuciu), to nie jedzą. Nakazuje częste mycie, to się myją (w przeciwnym razie zgniliby z brudu i udusiliby się we własnym smrodzie). Koran każe zabijać niewiernych – to zabijają. Tyle tylko, że oni są religijni. U nas też przecież wśród siedmiu grzechów głównych jest obżarstwo i pijaństwo. Wśród dziesięciu przykazań „nie zabijaj”, „nie cudzołóż”, „nie kradnij”. Kto ich przestrzega? Przecież można zgrzeszyć, a później się wyspowiadać. A to zwykła obłuda, a nie wiara i religijność.

Anna Moraniec

3 Responses to "Chipsy w ramach szpitalnej diety"

Leave a Reply

Your email address will not be published.