
RZESZÓW. Brak miejsc parkingowych zmusza kierowców do parkowania na chodnikach. Pieszych doprowadza to do białej gorączki.
– Problem z poruszaniem się rowerem po mieście to jedno, ale proszę zwrócić uwagę na parkujące samochody na chodnikach. Sam wielokrotnie byłem świadkiem, jak szła matka z dwojgiem dzieci, jednym na rękach, drugim w wózku, i miała problem z przejściem przez chodnik, bo kierowcy tak parkują, że nie zostawiają nawet przepisowych dwóch metrów dla pieszych. Czemu nikt się tym nie zajmuje? – zatelefonował w poniedziałek do redakcji Super Nowości pan Konrad z Rzeszowa, odnosząc się do artykułu o pieszych i rowerzystach.
Nasz Czytelnik zwrócił uwagę na podstawowy problem w mieście – brak miejsc parkingowych. – Jeżdżę zarówno rowerem, jak i samochodem, więc znam doskonale to uczucie, kiedy nie mam gdzie zaparkować. Ale na litość boską, nie zachowujmy się tak, jakbyśmy byli sami na drodze – apeluje.
Największe problemy z zaparkowaniem właściciele dwuśladów mają w centrum miasta. Sfrustrowani długim poszukiwaniem miejsc parkingowych, auta zostawiają byle gdzie. – Cały chodnik przy alei Piłsudskiego jest zastawiony, podobnie jak ulica za sądem apelacyjnym. Same rejestracje RZ, RZE, RLA… – wymienia pan Konrad. Nie lepiej sytuacja wygląda przy ul. Szopena, ul. Lisa-Kuli czy ul. Grunwaldzkiej. Wymieniać można bez końca.
Nie blokować, ale budować
Urzędnicy kilka miesięcy temu wpadli na pomysł, aby na chodnikach postawić betonowe kule (m.in. na chodniku przed mostem Zamkowym czy wzdłuż ul. Szopena), które z jednej strony mają zdobić miasto, a z drugiej uniemożliwić parkowanie samochodów. Pomysł zadziałał, choć zachwyceni nim nie są ani piesi, ani rowerzyści. Chodniki, nie dość, że i tak wąskie, dodatkowo straciły na szerokości.
Rzeszowianie słusznie zwracają uwagę, że zamiast utrudniać parkowanie w mieście, urzędnicy powinni wziąć się za budowę bezpłatnych wielkopowierzchniowych parkingów. Ale jak widać, niewiele w tym kierunku robią.
Ewelina Nawrot



11 Responses to "Chodniki zastawione samochodami – piesi mają dość"