
PODKARPACIE. Od 1 lipca z listy leków refundowanych wypadają nowoczesne, długodziałające leki wspomagające, stosowane po chemioterapii.
Chorzy onkologicznie często mają 500 – 600 zł renty, 100 zł za lek to kwota przerastająca ich możliwości. Przestaną więc brać zbyt drogie dla nich leki wspomagające odporność, a to spowoduje, że dla organizmu osłabionego toksyczną chemioterapią groźny będzie nawet katar, który doprowadzić może do zakażenia w postaci posocznicy – mówi Szymon Chrostowski, wiceprezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.
Zarząd PKPO podkreśla, że dla osłabionego lekami cytostatycznymi (chemia) organizmu pacjenta te leki mają ogromną wartość, gdyż powodują wzrost kolonii granulocytów, czyli komórek obronnych krwi wspomagających układ odpornościowy. Leczenie wspomagające, dzięki namnażaniu granulocytów, zapobiega wystąpieniu gorączki neutropenicznej, która nie tylko obniża skuteczność leczenia nowotworu, ale także może prowadzić do zakażenia ogólnoustrojowego stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjentów.
Skok nie do przyjęcia
W chwili obecnej za terapię z zastosowaniem leków powodujących wzrost kolonii granulocytów obowiązuje nieznaczna dopłata w wysokości 3,20 zł i obejmuje ona wszystkie leki z tej grupy. Propozycja, jaka pojawiła się w projekcie nowej listy leków refundowanych, spowoduje, że leki wspomagające, konieczne przy chemioterapii o wysokim stopniu toksyczności, staną się praktycznie niedostępne dla pacjentów ze względu na znaczący wzrost dopłaty wynoszący odpowiednio 54,86 i 122,8 zł dla leków (Lonquex i Neulasta).
– Brak długodziałającego leku w leczeniu wspomagającym to odebranie szansy na skuteczną walkę z chorobą nowotworową i narażenie na poważne, niepożądane komplikacje zdrowotne po chemioterapii. Propozycja zmiany limitu, jaka pojawiła się w projekcie lipcowej listy leków refundowanych spowoduje, że długodziałające leki wspomagające przy chemioterapii o wysokim stopniu toksyczności będą praktycznie nieosiągalne dla pacjentów, bo pacjenci będą musieli po prostu za dużo dopłacać – mówi Szymon Chrostowski.
Anna Moraniec



One Response to "Chorzy na raka zapłacą za leki nie 3, ale 122 zł"