Chorzy na serce muszą czekać 9 miesięcy!

- To skandal, żeby schorowana staruszka czekała aż tyle miesięcy na wizytę u specjalisty - skarży się pani Stefania. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Do poradni kardiologicznej rejestrują pacjentów dopiero na wrzesień 2012 roku!

– Dostałam skierowanie od lekarza rodzinnego do kardiologa – opowiada pani Stefania (86 l.). I chciałam umówić się na wizytę w poradni kardiologicznej w krośnieńskim szpitalu. Byłam w szoku, gdy usłyszałam, że zostanę zarejestrowana, ale dopiero na … wrzesień 2012 roku.

Zrezygnowałam, bo będąc osobą schorowaną po co mam z takim wyprzedzeniem zapisywać się na wizytę skoro mam słabiutkie serce i w każdej chwili mogę umrzeć – mówi Czytelniczka.

Pani Stefania (imię na prośbę Czytelniczki SN zostało zmienione) od lat leczy się na serce. Mieszka w miejscowości oddalonej od Krosna o ponad 20 kilometrów. Jak sama przyznaje, często łapie ją arytmia. – Niedawno miałam kolejny atak arytmii i omal nie przypłaciłam tego życiem. Na szczęście w ostatniej chwili mnie odratowali – zwierza się staruszka. – Muszę być pod stałą opieką lekarza specjalisty (kardiologa). Od wielu lat jestem pacjentką poradni kardiologicznej w szpitalu w Krośnie. I wcześniej nigdy nie miałam problemów z umówieniem się na wizytę – dodaje.

Czytelniczka: – Nie stać mnie na opłacenie prywatnej wizyty

– Pewnego dnia pojechałam do szpitala, aby zarejestrować się do poradni kardiologicznej. Od pani w rejestracji usłyszałam, że na razie nie rejestrują, otrzymałam numer telefonu zapisany na karteczce i zostałam poinformowana, żeby dzwonić i  pytać, kiedy wznowią rejestrację – opowiada Czytelniczka. – Niestety, mimo tego, że kilkakrotnie wybierałam ten numer, nie dodzwoniłam. Pojechałam więc kolejny raz, by osobiście sprawdzić co się dzieje. Myślałam sobie, że może zapiszą mnie na wizytę nastyczeń przyszłego roku, a w rejestracji usłyszałam, że zarejestrują mnie, ale dopiero na wrzesień 2012 roku. Przeraziłam się. Przecież nie mogę tak długo czekać, a na prywatną wizytę u specjalisty mnie nie stać. A zresztą do dziś walczę z nowotworem. Jestem po zabiegu mastektomii – mówi. – I co ja mam teraz zrobić?! – pyta retorycznie.

Dlaczego trzeba czekać tak długo?

Magdalena Tymcio, p.o. dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie, przyznaje, że faktycznie przez jakiś czas była wstrzymana rejestracja do poradni kardiologicznej. – Rejestracja została już wznowiona – informuje. – Aktualnie na wizytę do tejże poradni trzeba czekać najdłużej, a taki stan rzeczy jest spowodowany po pierwsze zbyt małą ilością punków przyznanych w kontrakcie, a po drugie – brakiem lekarzy specjalistów – informuje. I dodaje, że w pozostałych poradniach terminy wizyt nie są na szczęście aż tak odległe.

Wioletta Zuzak

2 Responses to "Chorzy na serce muszą czekać 9 miesięcy!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.