
PODKARPACIE. Lekarze grożą, że od lipca wszystkie leki będą wypisywać bez zniżek.
– Rząd naszymi rękami wyciąga pieniądze z kieszeni pacjentów, wmawiając w dodatku wszystkim, że robi to dla dobra chorego. To niegodziwość i my mówimy temu stanowcze nie. Zdecydowaliśmy się na radykalne środki. 26 kwietnia zarzucimy NFZ wnioskami o zmianę warunków umów o pracę (gdzie zawarte są kary dla lekarzy za nieprawidłowo wypisaną receptę), a od lipca wprowadzimy własne wzory recept. Musimy to zrobić, bo w obecnej warunkach nie da się rzetelnie wykonywać zawodu lekarza czyli leczyć ludzi – mówi Zdzisław Szramik, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na Podkarpaciu.
Co w związku z tym czeka pacjentów? Od lipca lekarze będą wypisywać leki na nowych receptach, na których pacjent sam zaświadczy, że jest ubezpieczony wpisując także swoje dodatkowe uprawnienia (kombatant, krwiodawca itp.). Czy aptekarze będą je honorować, a fundusz refundować wypisane nań leki jeszcze nie wiadomo, bo wciąż w tej sprawie trwają rozmowy.
Medycy będą na recepcie wpisywać tylko kod choroby bez zaznaczania należnej odpłatności.
Farmaceuta nie wie na co pacjent choruje
– W przypadku braku na recepcie informacji o odpłatności leku występującego w kilku odpłatnościach (dotyczy kilkuset leków na choroby przewlekłe i większości antybiotyków) możemy wydać lek za najwyższą odpłatnością określoną w wykazie. Aptekarz nie może przecież zapytać wprost, czy pan ma padaczkę, czy tylko kłopoty z zasypianiem lub nerwicę? A przecież ten sam lek może być stosowany przy każdej z tych dolegliwości, a tylko przy padaczce należy się zniżka do wysokości ryczałtu, czyli kilku zł. W przypadku bezsenności czy nerwicy lek jest płatny w 100 proc. – mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.
Otwarty – apel do Premiera Donalda Tuska!
“Sygnatariusze Podkarpackiego Porozumienia Samorządów Zawodowych w Rzeszowie (ponad 8 tysięcy członków) apelują… o podjęcie pilnych działań w celu wyeliminowania błędnych rozwiązań w opiece zdrowotnej skierowanych przeciwko pacjentom. Nie godzimy się z nielogicznymi, biurokratycznymi rozwiązaniami, na skutek których pacjenci, w szczególności przewlekle chorzy, nie mogą uzyskać na czas recept u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, a tym samym wykupić niezbędne dla nich leki i zamiast realnej pomocy medycznej skazywani są teraz na wyczekiwania w kolejkach do lekarzy specjalistów po zbędne zaświadczenia. Stajemy tym samym w obronie ludzi chorych, których prawa do opieki medycznej są ewidentnie naruszane…, apelujemy… by system zamiast nękania i zmuszania pacjentów do ubliżających ich godności uciążliwych oczekiwań w kolejkach wprowadził proste i zrozumiałe dla wszystkich zasady ordynowania leków”.
Anna Moraniec



3 Responses to "Chorzy zapłacą 100 proc. ceny nawet za leki refundowane"