Ciało 25-latka z Rzeszowa wyłowiono z Sekwany

Dryfujące w Sekwanie zwłoki 25-latka z Rzeszowa zauważyło pomiędzy mostami Iéna i Bir-Hakeim w Paryżu dwoje przechodniów.

RZESZÓW, PARYŻ. Paryscy śledczy wyjaśniają przyczyny tajemniczej śmierci młodego mężczyzny.

Zwłoki Kacpra M. zauważyli w rzece przechodnie. Jak podają paryskie gazety, powołując się na policyjne źródła, na jego ciele widoczne były cięcia i siniaki. Nie miał przy sobie dokumentów, a jedynie paczkę polskich papierosów. Był to jedyny trop, który pomógł ustalić policjantom jego obywatelstwo. W Paryżu mówi się o makabrycznej serii, bowiem Polak jest trzecią osobą, którą wyłowiono z Sekwany w ciągu zaledwie 2 tygodni.

„Widzieliśmy pływającą bryłę, która wyglądała jak człowiek” – relacjonował paryskim reporterom jeden z przechodniów, który 24 stycznia zauważył zwłoki 25-latka pomiędzy mostami Iéna i Bir-Hakeim w 16. dzielnicy Paryża. Ciało zostało wyłowione przez nurków i zidentyfikowane. Okazało się, że to pochodzący z Rzeszowa Kacper M. Mężczyzna, który od 2015 r. przebywał za granicą, w 2017 r. był poszukiwany przez policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej policji z Rzeszowa. Zaginięcie zgłosiła jego rodzina, która nie miała z nim wówczas kontaktu. Ustalono, że Kacper M. przebywa w Paryżu. Mężczyzna odnalazł się.

Niestety, niecały miesiąc temu z Paryża dotarła tragiczna wiadomość. – 24 stycznia otrzymaliśmy prośbę z Ambasady RP w Paryżu, by poinformować rodzinę o odnalezieniu zwłok mężczyzny – mówi Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. – Przekazaliśmy tę informację i na tym zakończyliśmy nasze czynności. Mężczyzna nie figurował w naszej bazie jako osoba zaginiona – dodaje rzecznik.

Jak podają francuskie gazety, 25-latek miał na głowie głębokie cięcie i urazy brzucha, jednak zdaniem policji obrażenia nie wskazywały na walkę. Podejrzewa się, że mógł być bezdomny.

W ciągu zaledwie 2 tygodni z Sekwany wyłowiono nie tylko zwłoki 25-latka. 10 stycznia dokonano tam najbardziej makabrycznego odkrycia – natrafiono na będące w stanie znacznego rozkładu ciało mężczyzny, który miał związane drutem ręce na plecach. 17 stycznia natomiast z rzeki wyłowiono kobietę, która najprawdopodobniej próbowała popełnić samobójstwo. Pomimo reanimacji zmarła.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.