
RZESZÓW. Urzędnicy nie wiedzą, kiedy zostaną włączone lampy!
– Na dworcu podmiejskim pod wiaduktem Śląskim wieczorami panują egipskie ciemności – poinformował nas Czytelnik. – Jest tam niebezpiecznie, bo lampy nie są włączone.
Wprawdzie od strony Galerii Rzeszów w stronę dworca podmiejskiego dociera snop światła, ale i tak pod wiaduktem jest ciemno. Niewiele też pomagają włączone lampy na wiadukcie Śląskim. Pasażerowie wyjeżdżający do podmiejskich wsi narzekają, że to centrum miasta, ale tylko z nazwy. Nawet na wsiach w nocy jest jaśniej niż w tym rejonie Rzeszowa, bo tam o włączaniu oświetlenia władze gmin nie zapominają.
O wyjaśnienie tej sprawy zwróciliśmy się do dyrekcji Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.
– Trwają prace naprawcze przy instalacji – wyjaśnia Łukasz Dziągwa, dyrektor ZTM. – A kiedy zostaną włączone lampy? – dopytujemy. – Jak się zakończą roboty, to będą świecić – mówi dyrektor. – Czyli kiedy? – pytamy. – Nie wiem! – stwierdza stanowczo szef ZTM. – Proszę wysłać maila albo zadzwonić do biura prasowego prezydenta. – Dzwoniliśmy, ale rzecznik prasowy nie odbierał telefonu – informujemy Łukasz Dziągwę. – To nie mój problem – kończy z nami rozmowę szef ZTM.
***
Jeżeli dyrektor ZTM nie wie, kiedy zostaną włączone lampy, to kto ma to wiedzieć. Pasażerowie w centrum miasta, innowacyjnym zresztą, czują się nieswojo. Co z tego, że miasto będzie oświetlone drogimi świątecznymi lampkami, skoro pod wiaduktem nadal nie będzie widać, bo będzie tam wciąż ciemno.
Mariusz Andres



7 Responses to "Ciemności egipskie na dworcu podmiejskim"