
BIESZCZADY. Kolejka wąskotorowa bije rekordy popularności.
Bieszczadzka leśna kolejka wąskotorowa będzie kursować podczas tegorocznej zimy. – Podobnie jak w poprzednim roku będziemy organizować regularne kursy, będzie także możliwość zamówienia przejażdżki w dowolny dzień – mówi Mariusz Wermiński, prezes fundacji zarządzającej BKL.
W okresie ferii w każdą sobotę, począwszy od 24 stycznia, kolejka pojedzie na trasie z Majdanu do Balnicy. Odjazd o godzinie 12. Podróż potrwa godzinę i 15 minut. Do wyboru są zabudowane lub odkryte wagoniki, ogrzewane umieszczonym w środku wagonu piecem na drewno. Na czele pociągu stoją lokomotywy Lyd2 lub parowóz Kp-4. Zimowe, sobotnie kursy zakończą się 28 lutego. Grupy zorganizowane mogą zamawiać przejazdy kolejką w terminach poza rozkładem jazdy.
W latach 1957-79 parowozy wykorzystywano do przewozu drewna na trasie Rzepedź – Nowy Łupków. Zabytkową maszynę można obejrzeć w skansenie Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej.
Rekordowy rok
Bieszczadzka Kolejka Leśna zimą jeździ od 2011 roku, po 15 latach przerwy. Liczba osób korzystających z kolejki rośnie z roku na rok. W 2014 roku wąskotorówka przewiozła rekordową liczbę 102 tysięcy pasażerów.
– Kończący się rok można uznać za rekordowy. Atrakcyjność kolejki sprawia, że możemy zgromadzić więcej środków, które w całości przeznaczane są na konserwację i modernizację torowiska, taboru kolejowego oraz budynków stacji – mówi prezes fundacji zarządzającej BKL Mariusz Wermiński. Głównym źródłem utrzymania bieszczadzkiej kolejki są wpływy ze sprzedaży biletów. Obecnie trwa remont torowiska na stacji w Przysłupiu.
Długa tradycja
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała 1898 r. Przez dziesięciolecia służyła do transportu drewna. W latach trzydziestych XX wieku przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP i wtedy rozpoczęła przewóz ludzi, który z czasem stał się atrakcją turystyczną. W 1994 roku ze względów ekonomicznych kolejkę wyłączono z eksploatacji. W 1996 r. utworzona została Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która postanowiła utrzymać zabytkową kolejkę w ruchu i poprzez organizację przewozów osobowych uczynić z niej atrakcję turystyczną.
Martyna Sokołowska


