Co będzie z pomnikiem Walk Rewolucyjnych?

Co będzie z najsłynniejszym rzeszowskim monumentem? Wciąż nie wiadomo. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Miasto chce dostać pomnik od ojców bernardynów. Ci z kolei pomnika darować nie chcą. Co zatem z projektem uchwały ratusza dotyczącym przejęcia monumentu jako darowizny?

Na wtorkową sesję Rady Miasta trafią dwa projekty uchwał dotyczące monumentu. Jeden autorstwa klubu SLD, który proponuje, by miasto zamieniło się z zakonnikami działkami, drugi autorstwa ratusza, który dotyczy przejęcia pomnika jako darowizny od Prowincji Niepokalanego Poczęcia Zakonu Braci Mniejszych św. Franciszka. Projekt został poparty pismem od o. Bernardynów, którzy sami proponują w nim takie rozwiązanie. Sami zainteresowani twierdzą jednak, że żadnego pisma w tej sprawie nie wysyłali.

Otrzymaliśmy pismo od ojca Klimasa, proboszcza parafii,  z informacją, że ojcowie Bernardyni są skłonni pomnik oddać – tak  jeszcze w czwartek przekonywał wiceprezydent Rzeszowa. Doniesieniom od razu zaprzeczyli jednak sami Bernardyni twierdząc, że żadnego pisma nigdzie nie wysyłali. Po informacje w sprawie dokumentu widma pojechaliśmy więc do ratusza, gdzie dowiedzieliśmy się, że  trwają ponoć jego intensywne poszukiwania, bo… gdzieś się zagubiło. – Trudno mi się wypowiadać w tej sprawie, bo pisma nie widziałem na oczy. Trafiają do nas setki pism, więc może gdzieś się zawieruszyło. Szukamy – mówił Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Co zatem z projektem uchwały proponowanym przez ratusz, a dotyczącym przejęcia pomnika jako darowizny? Nie wiadomo, bo jak miałoby do tego dojść, skoro sami rzekomi darczyńcy do takiego gestu się nie kwapią? Ratusz utrzymuje, że będzie jeszcze na ten temat z ojcami rozmawiał.

Katarzyna Szczyrek

12 Responses to "Co będzie z pomnikiem Walk Rewolucyjnych?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.