Co będzie z przemyskim Czuwajem?

Niespełna cztery lata temu KS Czuwaj Przemyśl obchodził 100-lecie.
Dziś jego los jest bardzo niepewny. Fot. Archiwum

W zeszłym tygodniu zarząd przemyskiego Klubu Sportowego Czuwaj podał się do dymisji. Jednocześnie była już prezes Jolanta Korab zawnioskowała, by nadzwyczajnie zwołane walne zgromadzenie członków Stowarzyszenia „Czuwaj Wiaro” przegłosowało likwidację stowarzyszenia. W tej chwili jest ono w trakcie wygaszania. Kibice, ale i niezwiązani z klubem przemyślanie są mocno zaniepokojeni tą sytuacją. – Co będzie teraz z Czuwajem? – pytają. Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun zapewnia, że uczyni wszystko, co możliwe, by ratować Czuwaj.

Nadzwyczajne walne zgromadzenie członków Stowarzyszenia „Czuwaj Wiaro” odbyło się w czwartek (17 lutego). Jeszcze przed nim pojawiła się nieoficjalna informacja, że dotychczasowy zarząd KS Czuwaj, na którego czele stała prezes Jolanta Korab, chce podać się do dymisji. Od dłuższego już czasu trwał i coraz bardziej eskalował konflikt pomiędzy zarządem a częścią zawodników, trenerów, członków stowarzyszenia i kibiców Czuwaju. Było bardzo wiele bardzo złych emocji, padały wzajemne oskarżenia, doszło nawet do doniesień do prokuratury. Zarząd podkreślał, że część osób związana z klubem jest do niego nastawiona wręcz wrogo, z kolei niechętne zarządowi osoby to właśnie klubowe władze obwiniały za słabą grę i ogólną kondycję Czuwaju. W tej sytuacji dymisja zarządu wydawała się najrozsądniejszym i najlepszym dla Czuwaju wyjściem. Nikt jednak chyba nie spodziewał się tego, co stało się podczas walnego zgromadzenia.

Dymisja zarządu i likwidacja „Czuwaj Wiaro”

Zacząć należy od tego, że walne było prowadzone, delikatnie mówiąc, bardzo chaotycznie. Nie wiadomo było, co konkretnie jest w porządku obrad, a sprawozdanie komisji rewizyjnej nie zawierało konkretów. Przegłosowano jednak absolutorium dla zarządu. Wiele emocji wywołało też wykluczenie ze Stowarzyszenia „Czuwaj Wiaro” części jego członków. Prezes Jolanta Korab wyjaśniła, że wspomniane osoby zostały wykluczone, bo nie płaciły składek członkowskich. Wykluczeni nie zaprzeczali temu, ale zapowiedzieli odwołanie się od tej decyzji do walnego zgromadzenia w trybie przewidzianym przez statut stowarzyszenia, czyli w terminie 30 dni. Doszło do nieprzyjemnej wymiany zdań pomiędzy panią prezes a częścią członków stowarzyszenia i wykluczonymi. Atmosfera coraz bardziej gęstniała. Próbował ją polepszyć obecny na walnym przedstawiciel prezydenta Przemyśla, Maciej Wolański, ale bezskutecznie. Tymczasem na zewnątrz zgromadziła się spora grupa kibiców i sympatyków klubu.
Wcześniejsza nieoficjalna informacja o podaniu się zarządu do dymisji stała się faktem. Jeden z jego członków wyjaśnił, że powodem takiej decyzji są słabe wyniki KS Czuwaj oraz zła atmosfera podsycana przez przeciwników zarządu. Walne zgromadzenie dymisję przyjęło. Tuż po tym jeden z członków stowarzyszenia postawił wniosek formalny o przyjęcie w szeregi „Czuwaj Wiaro” nowych członków. Jak zapewnił, chętni do wstąpienia do stowarzyszenia mieli czekać na zewnątrz i być gotowi do wypełnienia deklaracji i opłacenia składek. Na to jednak nie chciała się zgodzić była już prezes Jolanta Korab. Znów doszło do pełnej emocji i bardzo nieprzyjemnej wymiany zdań pomiędzy nią a częścią obecnych na spotkaniu. Trzeba dodać, że gdyby przyjęto nowych członków i mieliby oni prawo głosowania na walnym zgromadzeniu, możliwy byłby wybór nowych władz stowarzyszenia. Tak się jednak nie stało, „stary” zarząd podał się do dymisji, a nowych władz nie wybrano, bo nikt nie chciał być kandydatem do takowych.
Sytuacja wyglądała na patową, ale tego, co stało się później, chyba nikt się nie spodziewał. Otóż prowadząca obrady była już prezes Jolanta Korab postawiła wniosek o przyjęcie przez walne zgromadzenie uchwały o …likwidacji Stowarzyszenia „Czuwaj Wiaro”. Część członków stowarzyszenia zagłosowała za tym i tym samym klub stracił organ prowadzący! Była prezes zawnioskowała też o podjęcie uchwały, na mocy której cały majątek klubowy miałby zostać przekazany przez likwidowane „Czuwaj Wiaro” innemu stowarzyszeniu skupiającemu sympatyków Czuwaju, „Sportowe Zasanie”. Tyle tylko, że na spotkaniu nie było nikogo ze „Sportowego Zasania”, bo nikt zaproszony nie został. Później w Internecie pojawiła się informacja, że nikt z tego stowarzyszenia nie miał pojęcia, że miałoby ono „przejąć” Czuwaj.
Spotkanie zakończyło się w niemiłej atmosferze, a grupa wzburzonych kibiców zgromadzonych pod siedzibą Czuwaju nie szczędziła gorzkich i niecenzuralnych słów wypowiadanych pod adresem byłej prezes. W pobliżu był patrol policji, ale nie musiał interweniować. W końcu wszyscy się rozeszli.

Prezydent deklaruje, że KS Czuwaj będzie trwać

Nie oznacza to jednak, by emocje opadły. Widać to po burzliwych komentarzach w Internecie. Kibice i sympatycy Czuwaju nie wiedzieli i nadal nie wiedzą, co dalej będzie z ich ukochanym klubem. Aktualną sytuacją Czuwaju zainteresowały się też ogólnopolskie sportowe portale. Chodzi bądź co bądź o klub, co prawda obecnie podupadły, ale kiedyś grający całkiem nieźle i liczący sobie, bagatela, 104 lata! W sieci zaczęły krążyć sensacyjne plotki, że stadion Czuwaju zostanie sprzedany na przykład jakiemuś deweloperowi, który postawi na nim blok albo market i temu podobne pseudoinformacje. Na całą tę sytuację zareagował prezydent Przemyśla, Wojciech Bakun dementując plotki i umieszczając na swoim facebookowym profilu obszerny komentarz. – Klub Czuwaj Przemyśl prowadzony jest przez stowarzyszenie Czuwaj Wiaro, które w tej formie prawnej funkcjonuje od 2011 roku. Stowarzyszenie to jest kontynuatorem tradycji przemyskiego klubu po problemach, jakie dotknęły poprzednie stowarzyszenie. Władze klubu wybierane są na podstawie statutu i w oparciu o przepisy dotyczące stowarzyszeń. Miasto, prezydent, radni nie mają żadnych super uprawnień, które umożliwiałyby zmianę prezesa, przejęcie stowarzyszenia itd. (A takie pomysły niezorientowanych osób pojawiały się w dyskusji). Faktem jest, że od jakiegoś czasu władze klubu pozostawały w konflikcie z sympatykami, kibicami, a także zawodnikami i trenerami. Na prośbę sympatyków odbyłem wiele spotkań z zarządem, sympatykami i przedstawicielami zawodników, aby prowadzić mediacje i próbować rozwiązać konflikt, który z tygodnia na tydzień przybierał na sile. W ostatnich rozmowach z zarządem zostałem poinformowany (zresztą w obecności wielu osób, w tym sympatyków klubu), że zarząd na Walnym Zgromadzeniu poda się do dymisji. Z informacji, które docierały do urzędu wynikało, że w klubie dojdzie do zmiany zarządu i klub będzie mógł kontynuować normalne funkcjonowanie – czytamy w oświadczeniu prezydenta Bakuna. – Z takim samym zaskoczeniem jak sympatycy, a także spora społeczność zgromadzona wokół klubu przyjąłem informacje o rozpoczęciu procesu likwidacji klubu, który został zapoczątkowany przez podjęcie przez Walne stosownej uchwały. Uściślając; klub nie został zlikwidowany, ale rozpoczął się proces likwidacji klubu (może on trwać miesiące, a nawet lata). (…) Do tej pory starałem się zachować jak najbardziej wyważone stanowisko w sprawie konfliktu w klubie. Nie opowiadałem się po żadnej ze stron, starałem się jednak przywrócić normalność w funkcjonowaniu klubu. Nie da się jednak zachować neutralności w sytuacji, kiedy zarząd podejmuje działania zmierzające do likwidacji, działania wysoce destrukcyjne dla klubu, działania nie mające nic wspólnego z demokracją i transparentnością prowadzenia stowarzyszeń. Przeanalizowaliśmy możliwości prawne przywrócenia normalnego funkcjonowania klubu. Wzywam jednak władze klubu do wycofania się ze szkodliwej działalności zmierzającej do unicestwienia klubu, a także natychmiastowych działań zmierzających do wybrania nowego zarządu i przywrócenia decyzyjności w klubie (…). Informuję jednocześnie, że miasto ma podpisane ze Stowarzyszeniem „Czuwaj Wiaro” umowy, które w przypadku niewywiązywania się z zapisów tych umów, zostaną wypowiedziane. Proszę pamiętać, że klub otrzymuje od miasta pieniądze również ze względu na promocję miasta, a to do czego doprowadzono w tej chwili to jest jego antypromocja! Na koniec zapewniam wszystkich sympatyków, osoby związane z klubem, działaczy, zawodników, trenerów, rodziców trenujących w klubie dzieci, że jako miasto, jako prezydent, wykorzystam wszelkie dopuszczalne prawem możliwości do przywrócenia normalnego funkcjonowania w klubie! – zadeklarował W. Bakun.

„Czuwaj jest, był i będzie”

W Internecie głos zabrała także była prezes Czuwaju, Jolanta Korab.
– W związku z krążącymi, błędnymi informacjami, Stowarzyszenie „Czuwaj Wiaro” informuje, że klub sportowy CZUWAJ nie został zlikwidowany. Natomiast, z dniem 17.02.2022 r., mając na uwadze dobro klubu, zarząd Stowarzyszenia „Czuwaj Wiaro” podał się do dymisji. W stan likwidacji postawione zostało Stowarzyszenie Czuwaj Wiaro. Decyzja ta podyktowana została licznymi atakami na klub i działaczy. Całą infrastrukturę sportową zgodnie z życzeniem przejmuje Stowarzyszenie „Sportowe Zasanie”. Na to zgadza się Stowarzyszenie „Czuwaj Wiaro”. Są to tylko zmiany formalne. Drużyna sportowa seniorów może przystąpić do rozgrywek regulaminowo i zgodnie z wymaganiami PZPN. Stowarzyszenie udzieli pełnego, merytorycznego wsparcia Stowarzyszeniu „Sportowe Zasanie” w rozpoczęciu statutowej działalności. Czuwaj jest, był i będzie – napisała.
Niestety, jak się dowiedzieliśmy, sprawa przejęcia Czuwaju przez inne stowarzyszenie nie jest taka prosta. Jednocześnie część członków „Czuwaj Wiaro” zapowiada drogę prawną, która ma na celu uchylenie uchwały walnego zgromadzenia o likwidacji stowarzyszenia. To jednak potrwa, a klub nie może być „prowadzony przez nikogo”. W najbliższych dniach ma odbyć się kolejne spotkanie prezydenta z zainteresowanymi losem Czuwaju. O jego efektach poinformujemy Państwa niezwłocznie.

Monika Kamińska

4 Responses to "Co będzie z przemyskim Czuwajem?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.