Co dalej z pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej?

Według IPN, zlokalizowany na placu Ofiar Getta pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej może szerzyć komunizm. Fot. Paweł Dubiel
Według IPN, zlokalizowany na placu Ofiar Getta pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej może szerzyć komunizm. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Władze miasta zapewniają, że monumentu na placu Ofiar Getta nie zamierzają zburzyć. Dlaczego? Ich zdaniem, obiekt nie kwalifikuje się pod ustawę dekomunizacyjną.

Wojewoda Podkarpacki oczekuje, że ratusz w końcu zajmie się sprawą wyburzenia pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej na placu Ofiar Getta w Rzeszowie. W opinii historyków IPN, obiekt gloryfikuje komunizm i powinien zniknąć z przestrzeni publicznej. Miasto nie zgadza się z tą opinią i uważa, że monument znajduje się na terenie byłego cmentarza żydowskiego, dzięki czemu chroniony jest przez konserwatora zabytków.

Jeszcze w lipcu prezydent Tadeusz Ferenc otrzymał list od wojewody podkarpackiego Ewy Leniart w związku z pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej. Dokument zawierał przypomnienie, że monument może nosić znamiona propagowania komunizmu i zgodnie z tzw. ustawą dekomunizacyjną kwalifikuje się on do wyburzenia. Podobne stanowisko zajęli również historycy IPN, z którym ratusz otwarcie się nie zgadza. Zdaniem władz Rzeszowa, po pierwsze pomnik jest częścią historii, której nie można wymazać, a po drugie zabezpieczają go procedury. – Monument znajduje się na terenie byłego cmentarza żydowskiego, przez co chroniony jest opieką konserwatora zabytków – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Tym samym nie obejmuje go ustawa dekomunizacyjna – dodaje.

Władze Rzeszowa nie chcą także, aby pomnik przeniesiono na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej, co mogłoby go ocalić przez rozbiórką. Jeszcze w lutym za takim rozwiązaniem głosowali radni miejscy, którzy nawet przyjęli w tej sprawie uchwałę intencyjną. Swój sprzeciw wyraził jednak prezydent miasta. – Podjęcie takich działań doprowadziłoby do trwałego uszkodzenia pomnika, a w efekcie jego zniszczenia – tłumaczy Chłodnicki.

Jak tłumaczy Ratusz, rozbiórka monumentu generowałaby spore koszty. – Mowa nawet o kilku milionach złotych, które można by przeznaczyć na istotniejsze cele – dodaje Chłodnicki.

Kamil Lech

6 Responses to "Co dalej z pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.