Co dalej z powiększeniem Sanoka?

Fot. Archiwum

Nie milkną echa wznowienia procedury włączenia w granice administracyjne Sanoka trzech sąsiednich wiosek z gminy Sanok. Głos w sprawie zabrała europosłanka Elżbieta Łukacijewska, a w mediacje między samorządami włączyła się wojewoda podkarpacka, Ewa Leniart, na wniosek której procedura została ponownie wszczęta.

Pismo Elżbiety Łukacijewskiej skierowane jest do Pawła Szefernakera, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Europosłanka pyta w nim, na podstawie jakich przepisów wszczęto procedurę poszerzenia Sanoka o Bykowce, Zabłotce oraz część Trepczy i dlaczego to akurat te miejscowości mają zostać włączone w granice administracyjne miasta, oraz czy prawdą jest, że w Trepczy ma powstać fabryka wodoru. Prosi też o przedstawienie analiz które potwierdzą rentowność tej inwestycji.

Dolina wodorowa w Sanoku?

Dlaczego w piśmie poseł Łukacijewskiej pada pytanie o fabrykę wodoru? Bo według informacji przekazanych w ostatnim czasie przez burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego i wojewodę podkarpacką Ewę Leniart wynika, że to właśnie w Sanoku w ramach projektu Podkarpacka Dolina Wodorowa może powstać fabryka tego paliwa.
Ale aby tak się stało, miasto musi przejąć od gminy Sanok ujęcie wody w Trepczy, potrzebuje też terenów, na których będzie można postawić farmę fotowoltaiczną do produkcji energii, która później będzie wykorzystywana do produkcji wodoru.
List intencyjny na rzecz utworzenia Podkarpackiej Doliny Wodorowej został podpisany 18 maja w podrzeszowskiej Jasionce. Jego głównym celem ma być wykorzystanie innowacyjnych pod względem gospodarczym i korzystnych pod względem ochrony środowiska technologii wodorowych. Sanok wraz z fabryką autobusów Autosan ma być częścią tego projektu.

Mieszkańcy Trepczy są na „nie”

Sęk w tym, że do tej pory nikt z przedstawicieli Sanoka nie spotkał się z mieszkańcami miejscowości z gminy Sanok, które mają zostać wcielone do miasta, i nie wyjaśnił im, jakie korzyści będą dla nich wynikały z przystąpienia Sanoka do Podkarpackiej Doliny Wodorowej i jak ten fakt wpłynie na ich miejscowości. – Nikt z nas nie jest przeciwny nowoczesnych technologiom, które mają wpływać na ochronę środowiska, ale chcemy wiedzieć, co się dla nas zmieni i czy będą to korzystne dla nas zmiany – mówili podczas protestu zorganizowanego 28 sierpnia na rondzie Beksińskiego w Sanoku.
Dzień po proteście na spotkaniu sołeckim w Trepczy podjęto uchwałę, w której negatywnie zaopiniowano włączenie wsi w granice administracyjne miasta.

Spotkanie u wojewody

W ubiegły czwartek, 2 września, w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim odbyło się spotkanie wojewody z przedstawicielami Sanoka i gminy Sanok.
– Celem spotkania było zobowiązanie władz samorządów do wypracowania form dialogu i komunikacji z mieszkańcami obu gmin – informuje zespół prasowy wojewody Ewy Leniart.
Wojewoda zaapelowała do samorządowców o pilne zorganizowanie kolejnego spotkania i wspólne opracowanie ram przedsięwzięcia, które uwzględnią również założenia projektu Podkarpackiej Doliny Wodorowej oraz korzyści, jakie z jego realizacji płyną zarówno dla miasta, jak i dla gminy Sanok.

Większy Sanok

Przypomnijmy; burmistrz Sanoka w ubiegłym roku poinformował o projekcie, w ramach którego chciał powiększyć miasto o 10 sąsiednich sołectw: dziewięć z gminy Sanok i jedno z gminy Zagórz. Argumentował, że większe miasto, to większe możliwości, także inwestycyjne. Sęk w tym, że swojego pomysłu nie skonsultował wcześniej ani z włodarzami gmin, których tereny chciał wcielić do miasta, ani z mieszkańcami, którzy od początku sprzeciwiali się temu projektowi. Ruszyły protesty mieszkańców, którzy podkreślali, że wolą zostać na wsi, bo chcą mieć realny wpływ na rozwój swoich lokalnych społeczności. Nie chcą też wyższych podatków i opłat za wodę i śmieci, a z tym wiąże się włączenie ich do miasta.
Finalnie pod obrady Rady Miasta trafił projekt zakładający wcielenie trzech miejscowości: Bykowiec, Zabłociec i Trepczy. Radni, choć niejednogłośnie, dali projektowi zielone światło, wojewoda pozytywnie go zaopiniowała, trafił do Rady Ministrów, która na wydanie decyzji miała czas do 31 lipca, ale do tego czasu rozporządzenie nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, co oznaczało, że projekt nie będzie procedowany.
W sierpniu na wniosek wojewody podkarpackiej procedura została wznowiona.

Martyna Sokołowska

3 Responses to "Co dalej z powiększeniem Sanoka?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.