
RZESZÓW, PODKARPACIE. Od wrześniu trwają badania przesiewowe słuchu u dzieci z klas pierwszych. Zostanie nimi objęte 13 200 dzieci z 625 szkół podstawowych.
– Wielu dorosłych nie zdaje sobie sprawy z występujących u dzieci zaburzeń słuchu. Aż 60 proc. rodziców maluchów, u których wykryto taką wadę w badaniach przesiewowych, wcześniej nie zwróciło na to uwagi – mówi prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetach pod Warszawą, inicjator badań.
Lekarze alarmują, że problemy ze słuchem odbiją się na postępach w nauce. – Do uczniów mających kłopoty ze słuchem nie dociera część informacji przekazywanych przez nauczyciela. Dzieci są też rozdrażnione, pobudzone lub senne. Gorzej się uczą – mówi Dorota Szuber, specjalista audiologii i foniatrii, otolaryngolog z Centrum Słuchu i Mowy Medincus w Rzeszowie, konsultant programu.
Badania przebiegają bez zakłóceń
Zespół badający słuch u dzieci jest obecnie na terenie powiatu rzeszowskiego. – Naszym zadaniem było przygotowanie pomieszczenia i zebranie pisemnych zgód na badanie od rodziców. Nie było sprzeciwów i dzieci z klasy I zostały przebadane jeszcze na przełomie września i października – mówi Zofia Drauz, dyrektor Zespołu Szkół w Trzcianie.
– Badanie prowadzimy według przygotowanego harmonogramu. Polega ono na tym, że dziecko siedzi ze słuchawkami na uszach i reaguje podniesieniem ręki na sygnał dźwiękowy puszczany w czterech częstotliwościach i w kilku progach słyszalności. Wyniki badań, które trwają ok. 15 – 20 minut, uwidocznione są na audiogramach, które następnie przesyłamy do IFiPS w Kajetanach – mówi Mariusz Dolecki.
– Naszym zadaniem jest odczyt wyników badań i zawiadomienie rodziców dzieci w przypadku odkrytych nieprawidłowości. Od nas dowiedzą się także, gdzie mają się z dzieckiem zgłosić na dalszą diagnostykę i leczenie, oczywiście jak najbliżej miejsca zamieszkania – mówi Krzysztof Tarczyński z IfiPS.
Ważna jest profilaktyka
Co piąte dziecko na wsi w wieku 7 lat wykazuje zaburzenia słuchu. Wskazały to badania przesiewowe, jakie instytut przeprowadził na terenach wiejskich w 2008, 2010 i 2011 r., którymi objęto ponad 350 tys. dzieci. Wynika z nich, że u 13,8 proc. uczniów w tym wieku występują zaburzenia słuchu związane przewodzeniem i odbiorem dźwięków, a u 8,9 proc. dzieci doszło do uszkodzenia słuchu pod wpływem nadmiernego hałasu.
Dlatego tak ważna jest profilaktyka, która polega przede wszystkim na wiedzy o tym, jak hałas szkodzi i co robić, by go w jak największym stopniu unikać. Z tą wiedzą trzeba też trafić do dzieci i młodzieży, bo ich narząd słuchu jest jeszcze wrażliwszy niż u osoby dorosłej, więc szybciej może zostać uszkodzony.
Na realizację programu badań przesiewowych w roku szkolnym 2015/2016 przeznaczono w całym kraju ponad 3 mln zł, z tego 1 mln zł wyłożył Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu, a pozostałe środki zapewniły Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Fundusz Składkowy Ubezpieczenia Rolników oraz Stowarzyszenia Osób Niesłyszących i Niedosłyszących „Człowiek-Człowiekowi”.
Anna Moraniec


