Co PiS robi dla Przemyśla

Radny KO, Tomasz Schabowski, zapytał o coś, co nurtuje wielu przemyślan. Mianowicie o to, co PiS robi dla miasta – zarówno ten lokalny, jak i ten centralny mając nieograniczone możliwości. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Do niedawna marszałkiem Sejmu RP był przemyślanin. Przemyślanin jest wicemarszałkiem województwa, przemyślanka wicewojewodą, w poprzedniej kadencji PiS współrządził miastem.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Przemyśla radny Koalicji Obywatelskiej, Tomasz Schabowski, wykorzystał punkt przewidujący swobodne wystąpienia radnych, by zapytać swoich kolegów z klubu Prawa i Sprawiedliwości o to, co jako przedstawiciele partii rządzącej krajem i województwem zrobili lub starali się zrobić dla miasta, w którego Radzie zasiadają. Radny pytał nie bez powodu, bo klub radnych PiS w przemyskiej Radzie Miejskiej urasta do rangi czegoś, co z umiłowaniem przez polityków ich własnej partii nazywane jest „totalną opozycją”. Nic co robią nowe władze miasta im się nie podoba, ale też nie starają się sami poprawić sytuacji w mieście, za którą częściowo odpowiada ich partia.

Tomasz Schabowski zabrawszy głos był w nieco niezręcznej sytuacji, jako że szef klubu radnych PiS, Maciej Kamiński, nie uznał za stosowne pozostać także na tym punkcie obrad i zwyczajnie sobie poszedł. A to przede wszystkim do niego, jako osoby ważnej w strukturach swej partii lokalnie mówił radny KO. – Chciałem zapytać, co przez ostatni rok dla miasta zrobiło Prawo i Sprawiedliwość? – zaczął Schabowski. – Do niedawna marszałkiem Sejmu RP był przemyślanin, przemyślanin jest wicemarszałkiem województwa, przemyślanka wicewojewodą, w poprzedniej kadencji PiS współrządził miastem – wyliczał radny. – I jakoś nie widać, by miasto w jakikolwiek sposób na tym zyskiwało – dodał przytomnie. – Co panowie (w klubie radnych PiS w tej kadencji zasiada 4 panów – przyp. autora) radni klubu PiS robią dla Przemyśla? Z kim ważnym w swej partii i o czym rozmawiają w sprawach swego miasta? – dopytywał Schabowski. – Kiedy możemy spodziewać się pozytywnych rezultatów waszych działań?

Ktoś mógłby uznać pytanie Schabowskiego za złośliwe, ale kto śledził i śledzi lokalną scenę polityczną nie może mu odmówić racji. W latach 2014-18 miastem rządziła koalicja Regia Civitas – PiS, gdzie to ostatnie miało znaczącą przewagę – 10 radnych (na 4 radnych RC – przyp. autora) i wiceprezydenta. W tym czasie przemyślanin, Marek Kuchciński, był marszałkiem Sejmu RP, a w PiS-owskim zarządzie województwa także, jako i teraz zasiadał Piotr Pilch z Przemyśla. W trakcie kadencji wicewojewodą podkarpacką została przemyślanka, Lucyna Podhalicz, wcześniej przewodnicząca przemyskiej Rady Miejskiej z PiS! Niestety, nie przełożyło się to na jakieś szczególne zainteresowanie ani władz wojewódzkich, ani centralnych Przemyślem. Miasto po 16 latach rządów poprzedniego włodarza tonie w długach i systematycznie się wyludnia. Problemem jest tu głównie brak pracy i dużych inwestycji. Tymczasem radni PiS, z szefem klubu Maciejem Kamińskim na czele, zdają się nie dostrzegać tego, że to ich partia w dużej mierze odpowiada za ten stan miasta i że teraz dzieje się to, co w kampanii samorządowej bez gródek zapowiadali politycy PiS: jeśli nie wygra nasz kandydat, to miasto nie dostanie nic! Zamiast tego zgodnie z linią programową swej partii negują wszystko, co robią władze miotlasta, bo przecież to „oni nie nasi”.

Trudno powiedzieć czy, kiedy i w jakiej formie Tomasz Schabowski doczeka się odpowiedzi na swe pytanie. Ale jeśliby radni PiS chcieli jemu i mieszkańcom zamydlić oczy rzekomym miliardem złotych przekazanym według premiera Mateusza Morawieckiego dla Przemyśla i okolic przez rząd, to z góry dobrze radzimy, żeby się nie fatygowali, bo już zostało jasno powiedziane, że żadnego miliarda nie było.

Monika Kamińska

14 Responses to "Co PiS robi dla Przemyśla"

Leave a Reply

Your email address will not be published.