Co się dzieje przy Monte Cassino i przy Słowackiego?

Zaproszeni na konferencję prasową lekarze opowiadali o sytuacji w przemyskim szpitalu i traktowaniu ich przez dyrekcję. Fot. Monika Kamińska
Zaproszeni na konferencję prasową lekarze opowiadali o sytuacji w przemyskim szpitalu i traktowaniu ich przez dyrekcję. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Po naszej publikacji zainteresowano się wreszcie sytuacją w szpitalu.

Prawdziwą „burzę” wywołała nasza publikacja dotycząca potraktowania anestezjologów przez dyrekcję Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu. Poseł Marek Rząsa (PO) zwołał po niej konferencję prasową, na którą zaprosił lekarzy i ich pełnomocnika. W środę pojawi się na sesji Rady Miejskiej, by o obietnice i fakty dotyczące byłego Szpitala Miejskiego pytać prezydenta Roberta Chomę. Jak się dowiedzieliśmy, we wtorek spotkali się radni z Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia.

Gdyby nie to, że nieładnie się chwalić nawet nadprzyrodzonymi zdolnościami, to moglibyśmy powiedzieć, ze jesteśmy jasnowidzami. A to dlatego, że nasi dziennikarze przewidzieli dość dokładnie, jak skończy się dla Szpitala Miejskiego w Przemyślu łączenie go z Wojewódzkim Szpitalem. Wszystko wskazuje na to, że skończy się likwidacją, co poseł Rząsa nazwał bardziej dosadnie – aborcją i eutanazją. W dawnym Szpitalu miejskim nie ma już chirurgii, ortopedii i laryngologii. Zostały przeniesione na Monte Cassino.

Tyle że tu też źle się dzieje, bo Wojewódzki Szpital zamiast się oddłużać zadłuża się coraz bardziej, a dyrekcja wykonuje bardzo dziwne „ruchy” kadrowe polegające na pozbywaniu się ze szpitala najlepszych specjalistów, w których miejsce pojawiają się osoby „z Polski”, mające na przykład z Lublina czy Zamościa kierować oddziałami.

Marek Rząsa, który, czego nie ukrywał, był swego czasu wielkim orędownikiem przejęcia szpitala na Słowackiego od MON przez miasto, jest mocno zaniepokojony sytuacją w obu placówkach. – Niby województwo przejęło szpital na Słowackiego i jest on częścią Wojewódzkiego Szpitala, ale z tego co wiem, w KRS-ie te dwa podmioty funkcjonują nadal osobno – mówił poseł na konferencji. – Chciałbym zapytać pana prezydenta Chomę, jak obecna sytuacja w placówce na Słowackiego ma się do tego, co zapewniał – stwierdził. – Przecież tam wkrótce będzie więcej zwolnień, a polityka dyrektora Ciompy wobec niej zmierza po prostu do likwidacji – zauważył Rząsa.

Poseł ma w środę na sesji poruszyć temat obu placówek i sposobu zarządzania nimi przez dyrektora Piotra Ciompę.

Monika Kamińska

7 Responses to "Co się dzieje przy Monte Cassino i przy Słowackiego?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.