
RZESZÓW. Zwiększenie środków, podział na część „ogólnomiejską” i „osiedlową” oraz zmiana sposoby głosowania – to tylko część pomysłów na doskonalszy budżet obywatelski.
Podczas ostatnich obrad komisji ds. Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego pojawiły się pomysły zmian zasad konsultacji i głosowania.
– Wśród nich są wyodrębnienie oddzielnych pieniędzy na zadania „miękkie” (kultura, edukacja, sport), wydłużenie czasu na zgłaszanie projektów oraz na głosowanie, szybkie rozpoczęcie prac nad RBO 2015 i zakończenie ich (wraz z głosowaniem) przed wakacjami, ułatwienie samego aktu głosowania – mówi Waldemar Szumny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa i członek komisji. Padają też nowe pomysły, m.in. związane z wydzieleniem „ogólnomiejskiej” i „osiedlowej” kwoty z budżetu.
– Pomijając już trudność zdefiniowania tej pierwszej, to tak naprawdę obawy może rodzić sposób podziału kwoty między osiedlami: czy dzielić po równo między każdą z 29 jednostek pomocniczych (wielkość i potrzeby przecież nie są identyczne), czy według liczby ludności (zdecydowanie konfliktogenne rozwiązanie), czy może według powierzchni (największy jest Budziwój, ale co z tego wynika)? – zastanawia się Szumny.
W jego ocenie żaden z tych sposobów nie jest sprawiedliwy. – Być może trzeba by było zastosować skomplikowany matematyczny algorytm. Ale wtedy zanika gdzieś czytelność i prostota rozwiązań i staje się to niezrozumiałe dla obywateli – wyjaśnia. W niektórych polskich miastach część budżetu obywatelskiego przydziela się grupom osiedli. – W Rzeszowie mogłyby to być okręgi wyborcze. Ale w takiej sytuacji to w ogóle warto zastanowić się, czy nie pozostawić kwoty bez podziału na osiedla – mówi.
Żeby ankiet nie podmieniali
Kolejną dyskusją zdaniem komisji sprawą, jest kwestia miejsc i sposobu zbierania wypełnionych kart do głosowania. – Doświadczenie tegoroczne wyraźnie pokazuje, że pomysłowość rzeszowian w tym zakresie jest nieograniczona, stąd należy tu wprowadzić pewne modyfikacji. Głosować przecież można tylko raz, istnieje ochrona danych osobowych, powinna być zapewniona niemożność zmieniania wypełnionych już kart – podkreśla komisja.
– Trudno tu oczywiście wprowadzać aż takie rygory, jak przy wyborach samorządowych czy parlamentarnych, ale minimalne różnice głosów między tegorocznymi projektami nakazują ulepszyć obecny system – dodaje Szumny.
Głosowanie „wagowe”
Ostatnie uwagi dotyczą spraw technicznych. Komisja zwraca uwagę na sposób liczenia głosów. Przede wszystkich chce zwiększenia liczby osób w komisji skrutacyjnej, wprowadzania wyników do komputera już w trakcie trwania głosowania oraz obowiązku zasiadania w komisji informatyka. Zmianie ulegnie też sam sposób głosowania. Możliwe, że zostaną wprowadzone punkty, które każdy głosujący będzie rozdzielał między projekty według własnego uznania.
– Warto zastanowić się nad czasowym oddelegowaniem pracownika urzędu do pomocy rzeszowianom przy RBO, i to już na etapie zgłaszania projektów. Okazało się bowiem, że bardzo dużo pomysłów obywateli odpadło formalnie, a gdyby mogli z kimś skonsultować niektóre kwestie (np. czy da się całe zadanie wykonać w ciągu roku, czy teren jest miejski, czy zadanie należy do kompetencji samorządu gminnego, itp.), to wiele by pomogło i ułatwiło – proponuje Waldemar Szumny.
We wtorek o godzinie 18 w Grand Hotelu odbędzie się debata „Budżet Obywatelski Rzeszowa – podsumowania i wnioski”. Wstęp wolny.
Ewelina Nawrot



One Response to "Co trzeba zmienić w budżecie obywatelskim?"