Co z budową łącznika ul. Wierzbowej z al. Kopisto?

Inwestycja ma szanse rozpocząć się jeszcze w tym roku. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Pomimo protestów mieszkańców, ratusz planuje jesienią otworzyć przetarg na budowę drogi.

Prace budowlane przy drodze miały ruszyć pod koniec I kwartału 2020 r. W międzyczasie pojawiły się protesty mieszkańców spółdzielni Geodeci oraz mieszkańców Capital Towers. Kiedy Miejski Zarząd Dróg planuje symboliczne „wbicie łopaty”?

Wykonanie łącznika ul. Wierzbowej z Kopisto miasto zapowiadało jeszcze w 2018 roku. Nowa droga rozpocznie się przy moście Narutowicza, gdzie planowany jest także montaż sygnalizacji świetlnej. Dwujezdniowa ulica ma mieć ponad pół kilometra długości i 7 metrów szerokości. W planach jest również stworzenie chodników, ścieżki rowerowej i oświetlenia – dodaje. Ponadto wzdłuż Wisłoka ma powstać mur oporowy, który zabezpieczy brzeg rzeki. Według Wieloletniej Prognozy Finansowej inwestycja może pochłonąć ok. 7,2 mln zł. Droga do rozpoczęcia budowy okazuje się nie być ścieżką usłaną różami dla miasta.

Pierwsze problemy, uniemożliwiające rozpoczęcie inwestycji, pojawiły się wraz z protestem mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Geodeci. Ich zdaniem, trasa była zlokalizowana zbyt blisko okien, a budowa drogi wiązać się będzie ze zmniejszeniem liczby miejsc parkingowych. Miasto postanowiło uwzględnić ich protesty i zmieniono projekt tak, aby jezdnia znajdowała się bliżej Capital Towers, w związku z czym pojawił się kolejny protesty, tym razem mieszkańcy uważali, że droga będzie biegła za blisko ich mieszkań.

– Przeprojektowaliśmy ulice, ale mieszkańcy nadal protestują, choć droga biegnie jak najbliżej wody – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. Pomimo protestów, ratusz planuje otworzyć jesienią przetarg na wykonanie inwestycji. – W tym miesiącu został złożony wniosek o ZRID – tłumaczy Agnieszka Siwak-Krzywonos.

rb

12 Responses to "Co z budową łącznika ul. Wierzbowej z al. Kopisto?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.