Co z północną obwodnicę Mielca?

– Jeśli powiat nie zabezpieczy wkładu własnego, to obwodnica może zakończyć się w Trzcianie! – przestrzega radny powiatowy, lider opozycji, Zbigniew Tymuła. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Fundamentalna dla regionu inwestycja bez śladu w budżecie powiatu.

W tegorocznym budżecie powiatu nie ujęto pieniędzy na budowę tzw. północnej obwodnicy Mielca. Chodzi o drogę, która zaczynać się w rejonie ul. Kosmonautów i biec ma przez Złotniki aż do Rzędzianowic. Jej kontynuacją ma być trakt wojewódzki prowadzący do Piątkowca przez Trzcianę. Ten ostatni odcinek ma być dofinansowany przez starostwo i samorządy poszczególnych gmin. Koszt tego zadania to 50 mln zł.

Północna obwodnica Mielca ma być elementem wielkiego przedsięwzięcia, na które składać się będą m.in.: most na Wisłoce i wiadukt nad ul. Sienkiewicza. O ile budowa przeprawy zbliża się do finiszu, z terminem zakończenia już za trzy miesiące, to wiadukt i nowa droga są na etapie przygotowań. Stąd w budżecie powiatu nie ma pieniędzy na ten cel. 

Przetarg już w kwietniu?

Chodzi o drogę, która ma łączyć Rzędzianowice a Piątkowiec. Koszt inwestycji to 50 mln zł. Tomasz Leyko, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie, poinformował nas, że wydana została tzw. decyzja środowiskowa. W kwietniu br. spodziewane jest wydanie Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej, co otworzy drogę do ogłoszenia przetargu.

– Nikt nie zamyka się na budowę tej obwodnicy. Można ją wprowadzić do budżetu powiatu w ciągu roku – zapewnia Maciej Jemioło, członek Zarządu Powiatu.

Brak środków w budżecie powiatu na ten cel mocno krytykuje opozycja. – Jeśli nie będzie zabezpieczenia wkładu, obwodnica może zakończyć się w Trzcianie, co byłoby bardzo niedobre dla całego powiatu – grzmi radny Zbigniew Tymuła. – Decyzją o niezabezpieczeniu środków na ten cel Zarząd Powiatu bierze pełną odpowiedzialność za brak tego połączenia.

Starosta: – Pierwsi nie zapłacimy

Starosta Stanisław Lonczak tłumaczy, że do tej pory nie ma jakiejkolwiek informacji o współfinansowaniu zadania ze strony poszczególnych gmin. – Pierwsi mamy płacić? My mamy na co wydawać pieniądze – zaznaczył. – Będziemy szukali możliwości wsparcia tej inwestycji, ale oczekujemy jakiegoś spotkania w gronie samorządów i ich deklaracji.

– Nikt tym budżetem nie zamyka się na tę obwodnicę – dodał Maciej Jemioło, członek Zarządu Powiatu. – Nie mamy wiedzy na temat tego, ile to ma kosztować. Nikt się do nas nie zwracał w tej sprawie. Kiedy poznamy konkretne kwoty, to na pewno będziemy działać. Wszyscy jesteśmy za budową tej obwodnicy, bo ona jest kluczowa dla rozwoju powiatu.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.