Co z pracownikami „Hangar Areny”?

Tego budynku już nie ma. Jego pracownicy nadal są jednak przez miasto zatrudnieni. Fot. Paweł Galek
Tego budynku już nie ma. Jego pracownicy nadal są jednak przez miasto zatrudnieni. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Po hali widowiskowo-sportowej, potocznie nazywanej też „Hangar Areną”, pozostały zgliszcza.

W miejscu obecnych gruzów ma stanąć nowoczesny obiekt, który kosztować będzie dziesiątki milionów złotych. To za kilka lat. Tymczasem już dziś powstaje pytanie, co się stanie z ludźmi, którzy byli zatrudnieni w „Hangar Arenie”? Zostali zwolnieni z pracy?

– Nie, zostali przeniesieni do szkół i innych ośrodków na terenie miasta, które przejęły funkcje hali – odpowiada wiceprezydent Jan Myśliwiec. – Ci ludzie zostali tam rozlokowani. To nie jest tak, że oni przychodzą, podpisują listę i idą do domu. Są w tych miejscach zatrudnieni. Przykładowo, w gimnazjum na każdy mecz trzeba rozkładać specjalną wykładzinę do gry w piłkę ręczną. To nie jest tak, że ona sobie tam cały czas leży – zaznacza.

„Hangar Arena” funkcjonowała w Mielcu przez ponad pół wieku. Pierwszą jej część z boiskiem do gier zespołowych i dwiema trybunami oddano do użytku w 1963 r. Cztery lata później zakończono budowę całego obiektu. W tamtych czasach mielecka hala należała do najnowocześniejszych tego typu budowli w kraju. Dziś po latach świetności pozostał gruz.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.