
RZESZÓW. Władze miasta spotkają się z władzami Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Park przy ul. Wieniawskiego na os. Zalesie jest zaniedbany. – Brzydko tam jest. Wydeptane ścieżki – mówi prezydent Tadeusz Ferenc. Władze miasta spotkają się w sprawie utrzymywania tego parku z władzami Uniwersytetu Rzeszowskiego, właścicielem terenu.
Obecnie park przy ul. Wieniawskiego jest własnością Uniwersytetu Rzeszowskiego. Mieszkańcy zwracają uwagę, że jest tam brudno, trawa nie jest koszona jak należy, mogłyby się tam pojawić ładne ławki, kosze na śmieci i ładne alejki. Obok znajduje się plac zabaw, na który przychodzi wiele rodziców z dziećmi.
– Proszę mi się spotkać z kanclerzem. Uniwersytet nie ma pieniędzy, a my mamy obowiązek uniwersytetowi pomóc – mówił do urzędników prezydent Tadeusz Ferenc podczas narady w ratuszu.
Miasto Rzeszów od kilku lat występowało do władz uczelni z propozycją o przekazanie tych terenów, żeby miejskie służby mogły regularnie o ten kawałek zieleni dbać.
– Ale Uniwersytet Rzeszowski się nie zgadza, bo ma jakieś plany związane z tym terenem. Chcemy się teraz spotkać z władzami uniwersytetu, żeby poznać te plany i ustalić, kto będzie się opiekował parkiem, sprzątał czy kosił trawę – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
Co innego słyszymy jednak ze strony Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Teren został przekazany na zasadzie umowy użyczenia klubowi sportowemu „Zimowit”. I klub jako taki wziął na siebie odpowiedzialność za stan obiektu. Nie zmienia to faktu, że nasze służby w godzinach swojego urzędowania, jak widzą, że coś się niedobrego dzieje, to sprzątają czy naprawiają, ale z tego co się zorientowałem, to tam nie ma mowy o jakiejś dewastacji. Jest po prostu brudno, ale tu odpowiedzialność za ten stan leży po stronie klubu – wyjaśnia Maciej Ulita, rzecznik prasowy UR.
Blanka Szlachcińska




5 Responses to "Co z zaniedbanym parkiem na os. Zalesie?"