
RANIŻÓW. Urzędnicy zajęli się zniszczonym budynkiem, którym… zarządzają.
W budynku hotelu przy stadionie Raniżovii „króluje” grzyb, a na głowę mogą spaść… fragmenty sufitu – tak wynika z kontroli obiektu, jakiej dokonała Komisja Rewizyjna Rady Gminy. O sprawie pisaliśmy również w Super Nowościach. Efekt? P.o. wójt Władysław Grądziel (49 l.) powołał grupę urzędników, która ma dokonać przeglądu budynku, wyceny szkód i określenia standardów przyszłego wyglądu hotelu.
– Budynek co prawda kilka lat temu został wyremontowany, ale tylko z zewnątrz. W środku był w kiepskim stanie, ale mimo to, umożliwiał normalne użytkowanie. Dziś już raczej jest to niemożliwe – relacjonował Karol Ozga (28 l.), szef Komisji Rewizyjnej.
Takie są skutki zaniedbania ze strony urzędników…
– Jak się okazało, zimą pękła rura, a woda zalała ściany i zniszczyła cały parkiet. To efekt kompletnego braku nadzoru nad tym budynkiem. Odpowiedzialność za to ponoszą przede wszystkim poprzednie władze gminy na czele z wójtem Daniel F. – dodał Ozga.
Kontrola komisji zmusiła urzędników do przyglądnięcia się hotelowi. – Ten przegląd ma określić, co należy zrobić, aby ten obiekt doprowadzić do stanu używalności – informuje p.o. wójt Władysław Grądziel (49 l.).
Nieśmiałe zapowiedzi wójta dotyczące unowocześnienia hotelu wzmacnia Karol Ozga, który przekonuje, że istnieje duża szansa, aby ten obiekt zaczął wreszcie funkcjonować. – Docierają do mnie sygnały, że interesują się nim kluby I i II ligi, które chcą organizować tu zgrupowania. Nie można zatem takich sytuacji nie wykorzystywać – uważa szef komisji.
Paweł Galek



One Response to "Co ze zdewastowanym hotelem przy stadionie?"