
DĘBICA. Jeszcze na wakacjach samorządowcy deklarowali, że z autostradowego węzła ulokowanego na wschód od Dębicy będzie można zjechać w kierunku Brzeźnicy. Od tego czasu jednak niewiele się w tej sprawie wydarzyło.
Obecnie w Pustyni powstaje węzeł, z którego z A4 będzie można zjechać w kierunku krajowej czwórki w Zawadzie. Jednak połączenie A4 z krajową czwórką tą drogą będzie stanowiło wąskie gardło, które się bardzo szybko zakorkuje. Problemem jest tu brak rozbudowy skrzyżowania w Zawadzie.
Stąd projekt wybudowania dodatkowego łącznika – zjazdu z A4 do Brzeźnicy, tak aby ruch nie skumulował się w wyjeździe w Zawadzie. Pod koniec lipca w okolicy budowanego węzła spotkali się lokalni samorządowcy z Władysławem Ortylem (59 l.), marszałkiem województwa podkarpackiego.
Marszałek zaproponował wtedy samorządom, żeby przygotowały koncepcje i projekt zjazdu. – Kiedy będzie gotowa koncepcja, będziemy szukać pieniędzy – mówił wtedy marszałek Ortyl.
Dziś zbliża się połowa września, a koncepcji nie ma. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Nie ma w tej chwili komu sfinansować projektu zjazdu. Koszt samego projektu to co najmniej 50 tys. zł. Gmina Dębica koordynująca wykonanie projektu wystąpiła do starostwa i dębickiego ratusza o partycypacje w kosztach. Jak dotąd nikt nie chce dołożyć się do projektu.
Stanisław Rokosz, wójt Dębicy zapowiedział, że nawet w przypadku braku partycypacji gmina sama sfinansuje projekt zjazdu, niestety kosztem innych gminnych inwestycji.
ArtG



3 Responses to "Co ze zjazdem z A4 w Brzeźnicy?"