Co zrobić, by pierwszoklasista czuł się w szkole dobrze

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Pierwsze zetknięcie z przedszkolem lub szkołą jest dla dzieci ogromną zmianą w życiu i wielkim sprawdzianem dla rodziców, którzy często nie zdają sobie z tego sprawy.

Każdy z nas doskonale pamięta czasy szkolne, ale często zapominamy o tym, jaki stres towarzyszył nam w pierwsze dni w szkole. Zwykle zaczyna się radością, ciekawością i nadzieją, ale różnie to potem wygląda. Dlatego bardzo ważne jest, by dziecko odpowiednio przygotować do tej przygody, jaką jest edukacja w szkole. To może w dużej mierze zaważyć na jego dalszym życiu

Okres nauki w szkole ma ogromny wpływ na to, jaki dorosły człowiek wyrośnie z małego pierwszoklasisty. W tym czasie kształtują się: osobowość, umiejętność wykorzystania zdobywanej wiedzy i radzenia sobie w życiu. Wszyscy zaczynaliśmy naukę jako poznające świat dzieciaki, a kończymy ją (teoretycznie) jako samodzielni i dojrzali ludzie. Trzeba jednak uświadomić sobie, że nie wystarczy wpuścić dziecko w ten system szkolny i liczyć na to, że po latach dostaniemy mądrego człowieka, z którego będziemy dumni. Niezwykle ważna jest tutaj rola rodziców.

Całkiem inny świat
W pierwszych dniach szkolnych dochodzi do konfrontacji z rówieśnikami, nauczycielami i systemem oceniania nieznanym wcześniej dziecku. Wcześniej maluch był zwykle przyzwyczajony do tego, że jest w centrum zainteresowania. Nawet jeśli ma rodzeństwo, to czuł, że jego dobro oraz poczucie bezpieczeństwa jest najważniejsze. Teraz wszystko ulegnie zmianie. Nagle stanie się jednym z wielu w całej grupie, w której w sposób naturalny wyłaniają się liderzy, a reszta zostaje z tyłu lub spróbuje zwrócić na siebie uwagę w inny sposób. Choć dzieciom, które mają za sobą etap przedszkola jest łatwiej, to jednak często zdarza się, że doświadczone przedszkolaki nie potrafią odnaleźć się w systemie szkolnym.

– W przedszkolu wszystko opiera się na zabawie – mówi Monika Haracz, nauczycielka dzieci z klas I-III. – A tutaj zaczyna się już prawdziwa nauka. Konieczność odrabiania zadań i sprawdzanie umiejętności młodego człowiek, co często wiąże się u niego ze stresem – dodaje.

Nie ma dzieci lepszych i gorszych
W szkole zaczyna się ocenianie postępów w nauce. Dzieci zaczynają być dzielone na te, które lepiej radzą sobie z nauką i te, które potrzebują więcej czasu, żeby opanować dany materiał. Jednak już na tym etapie zaczyna się dziecięcy wyścig o to, by być idealnym. Maluchy nie zawsze się w tym odnajdują, zwłaszcza że w domu nie musiały rywalizować, bo w ocenie rodziny są najwspanialsze, wprost doskonałe. Tutaj bardzo ważna jest budowa wysokiej samooceny. Rodzic powinien uświadomić dziecku, że może być najlepsze, może osiągnąć sukces, ale wcale nie musi! I jeżeli nie będzie prymusem, nie będzie liderem w szkole, to i tak będzie kochane i doceniane. Powinno ono wiedzieć, że najważniejsze są jego starania i to, ile chęci i pracy wkłada w naukę.

Szkoła wpływa na całe życie
Nawet nie zdajemy sobie do końca sprawy z tego, jak edukacja szkolna wpływa na zachowania dorosłego już człowieka. Często wydaje nam się, że zachowujemy się w określony sposób za sprawą naszego charakteru, a prawda jest taka, że to w szkole kształtował się nasz temperament i podejście do problemów, które stawały nam na drodze. Weźmy pod lupę człowieka, któremu brakuje odwagi w podejmowaniu wyzwań i energii do działania i z góry zakłada, że jego decyzje skończą się klęską. Najwyraźniej w dzieciństwie, we wczesnych latach szkolnych mógł czuć, że nie nadąża za innymi uczniami i był krytykowany przez nauczycieli za niedostosowywanie się do grupy. Często rodzice, chcąc dobrze, nieświadomie taką sytuację pogarszają. Nie powinno się dziecku mówić czegoś w stylu „Fajnie, że dostałeś czwórkę, ale jesteś zdolny i stać cię na więcej”. Ono nie odbierze tego jako zachęty do dalszej nauki. Uzna, że jego ciężka praca nie została doceniona, że najwyraźniej nie jest zdolny, skoro nie dostał piątki.

Próba dostosowania się
Dziecko, które od początku dobrze radzi sobie w szkole, z łatwością wykonuje polecenia, dla którego zrozumiałe są instrukcje i które spełnia oczekiwania nauczyciela – w taką rolę wchodzi większość pierwszoklasistów. Ona daje im ochronę, akceptację, podniesienie rangi w domu i w szkole. Jednak nie wszystkie dzieci dobrze sobie radzą od samego początku, przez co w szkole dochodzi do pewnego podziału. Te, które nie radzą sobie najlepiej, by nie stać się niewidzialne, by nie zniknąć, szukają innej przestrzeni, w której zaczną być zauważane. Aby to osiągnąć, często zaczynają zachowywać się w taki sposób, jaki nie jest akceptowany przez szkołę, rówieśników i rodzinę.

– Ważne, żeby rodzic alarmował o zmianie zachowania dziecka wychowawcę klasy – mówi Monika Haracz. – Nawet najlepszy nauczyciel może nie zauważyć, że z dzieckiem jest coś nie tak. Przy tak dużej grupie dzieci, gdy czasami jest to nawet trzydziestu 7-latków, których przecież jeszcze nauczyciel dobrze nie zna, ważne jest, żeby mieć dobry kontakt z wychowawcą – dodaje.

Blanka Szlachcińska

One Response to "Co zrobić, by pierwszoklasista czuł się w szkole dobrze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.