
MIELEC. – Tę budowę można jeszcze uratować – uważa nasz Czytelnik.
Galeria handlowa przy ul. Wolności, którą rozpoczęto budować kilka lat temu i porzucono, zagraża bezpieczeństwu ludzi i straszy wjeżdżających do Mielca od strony Rzeszowa. – Jest to miejsce schadzek paskudnego elementu: młodzieży wagarującej i niepracującej oraz ludzi dorosłych. Tam jest picie alkoholu, pewnie i zażywania innych środków. Dochodzi do bójek i utarczek – wylicza Maria Orłowska, radna powiatowa.
Paskudny opuszczony plac budowy przy ul. Wolności zdążył już wrosnąć w krajobraz dynamicznie rozwijającego się osiedla Smoczka, na którym mieszka Wiktor Strzelczyk.
Była „teczkowa firma”, teraz nie ma nawet jej
– Ten obiekt od lat psuje krajobraz miasta. Znany jest z tego, że odbywają się tam libacje alkoholowe. Nie wiem, do kogo należy, ale radziłbym właścicielowi coś z tym zrobić. Lokalizacja nie jest zła, a budowę jeszcze można uratować – zaznacza nasz Czytelnik. Sęk w tym, że wyjaśnienie stanu prawno-własnościowego obiektu wydaje się być wręcz niemożliwe.
– Do 2012 r. mieliśmy zlokalizowanych właścicieli – mówił Józef Bryl, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Mielcu. – Była to „teczkowa firma” w liczbie dwóch osób. Początkowo wymuszaliśmy na nich zadbanie o tę nieruchomość. To było ogrodzone, jakoś tam zabezpieczone. Ale od dwóch lat ślad po tych ludziach zaginął. Nie wiem, jak do nich dotrzeć. A jak nie ma właściciela, to nie mam na kogo nałożyć sankcje – rozkłada ręce.
Właścicielem „galerii” jest komornik?
Więcej światła na sprawę rzuca Henryk Niedbała, przewodniczący Rady Powiatu. – Z tego co słyszałem, to ta „firma” zbankrutowała i prowadzono tam postępowanie upadłościowe. Bodajże bank o to wystąpił – twierdzi Niedbała. – Podobno ogłoszono przetarg na sprzedaż tego obiektu. Jego zabezpieczenie może być więc w gestii komornika – dodaje.
Tymczasem obiekt straszy i jest miejscem schadzek marginesu. Co na to służby mundurowe? – Kierujemy tam doraźne patrole. Jednak bez sygnałów od mielczan trudno doprowadzić do rozwiązania tego problemu. W związku z tym prosiłbym mieszkańców o pomoc w tej sprawie – apelował Jacek Juwa, komendant powiatowy policji w Mielcu.
Paweł Galek


